Reklama

Reklama

Mariusz Rumak: Mocno, twardo, po męsku. Z wielką sportową złością

- Na pewno wysoko zawiesimy rywalom poprzeczkę - zapowiedział trener Zawiszy Bydgoszcz Mariusz Rumak przed piątkowym meczem z Górnikiem Łęczna. Jego piłkarze zajmują 15. miejsce w Ekstraklasie, a ekipa z Lubelszczyzny ma cztery punkty więcej i jest 13.

"Będzie to z pewnością bardzo zacięty mecz. My na pewno wysoko zawiesimy poprzeczkę zespołowi Górnika. Wierzymy, że wygrywając w kolejnych spotkaniach utrzymamy się w Ekstraklasie" - powiedział w czwartek trener Zawiszy.

Mimo ostatniej porażki 1-3 w Krakowie bydgoszczanie nie załamują się, tym bardziej, że w ocenie swojego szkoleniowca nie zagrali dużo gorzej od Cracovii.

"Jestem bardzo niezadowolony z wyniku, bo po pierwszej połowie wydawało się, że gramy na tyle solidnie, by przywieźć z Krakowa punkty. Bramki, które straciliśmy, były spowodowane błędami w ustawieniu. W żadnym z czterech pozostałych spotkań coś podobnego nie może się już powtórzyć. W szatni po meczu nie opuściliśmy jednak głów, a wręcz odwrotnie. Było bardzo mocno, twardo, po męsku, ale z wielką sportową złością. Liczę na to, że piłkarze przekują to na dobrą grę w piątek z Łęczną" - dodał.

Reklama

Wiarę w zwycięstwo z kolejnym rywalem podkreślają także sami piłkarze. Wraz ze sztabem szkoleniowym dokładnie przeanalizowali mecz w Krakowie, przyjrzą się również ostatnim spotkaniom Górnika.

"Wiemy dokładnie, w których elementach popełniliśmy błędy. Jesteśmy świadomi własnych umiejętności i jeżeli zagramy na swoim poziomie, tak jak choćby w poprzednim meczu w Bydgoszczy z Koroną, to jestem spokojny, że trzy punkty zostaną u nas" - powiedział pomocnik Zawiszy Jakub Wójcicki.

Zespoły z Bydgoszczy i Łęcznej spotkały się w tym sezonie dwukrotnie. Pierwszy mecz, na wyjeździe, bydgoszczanie przegrali 2-5, a u siebie bezbramkowo zremisowali.

"Teraz jest najwyższy czas, by z Górnikiem wygrać. Wydaje mi się, że atuty są po naszej stronie. Jeżeli zagramy agresywnie i zdyscyplinowani taktycznie, to na pewno jesteśmy w stanie to zrobić" - dodał Wójcicki.

Podczas ostatniego spotkania w Krakowie w składzie Zawiszy zabrakło najlepszego strzelca zespołu Portugalczyka Alvarinho.

"Alvarinho od dłuższego czasu borykał się z drobnym urazem i trzeba było go w końcu wyleczyć. Przy narastającym teraz obciążeniu i zmęczeniu meczami mogło się to rozwinąć w coś gorszego i grozić jego ewentualną absencją do końca sezonu, więc nie chcieliśmy ryzykować. Dziś, podobnie jak reszta zawodników, jest zdrowy i pała chęcią do gry" - zaznaczył szkoleniowiec Zawiszy.

Mecz Zawiszy z Górnikiem odbędzie się w Bydgoszczy w piątek o godz. 18.

Wyniki, terminarz i tabela grupy spadkowej Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL