Majdan ujawnia ws. Grosickiego. Może odejść, to byłby szok. "Jest zawiedziony"
Kamil Grosicki, pomimo 37 lat na karku, wciąż należy do największych gwiazd PKO BP Ekstraklasy. W Szczecinie pomocnik stał się legendą i obecnie robi wszystko, by z Pogonią sięgnąć po pierwsze trofeum w historii zachodniopomorskiego klubu. Grudzień przyniósł jednak sensacyjne wieści. Okazuje się, że odejście doświadczonego zawodnika z rodzinnego miasta nie jest wcale wykluczone. Swoimi informacjami w Przeglądzie Sportowym Onet pochwalił się Radosław Majdan. "Jest bardzo zawiedziony" - wyznał zasłużony bramkarz.

W tym momencie mało kto wyobraża sobie Pogoń Szczecin bez Kamila Grosickiego. Pomocnik kilka lat temu wrócił do macierzystego klubu i wydawało się, że zakończy w nim karierę. 37-latkowi bardzo zależy na dobrych wynikach, czego potwierdzenie otrzymaliśmy zaledwie kilkadziesiąt godzin temu. Kibice ze stolicy województwa zachodniopomorskiego wybrali doświadczonego sportowca najlepszym zawodnikiem rundy jesiennej i już nie mogą doczekać się, by ponownie zobaczyć go w akcji wiosną. Problem w tym, iż może dojść do sensacyjnej zmiany barw.
Niedawno pojawiły się doniesienia związane z zainteresowaniem Widzewa Łódź osobą reprezentanta kraju, któremu niebawem kończy się kontrakt z "Dumą Pomorza". Kamil Grosicki najpierw chce jednak porozmawiać ze szczecińskimi działaczami. I według Radosława Majdana negocjacje nie zmierzają w dobrą stronę. Szczegółami uczestnik mundialu z 2002 roku pochwalił się na antenie Przeglądu Sportowego Onet. "Coś co jeszcze dzisiaj wydaje się nieoczywiste, ale być może tak będzie, to Kamil Grosicki w nowym klubie. Z tego co wiem, to są bardzo trudne rozmowy" - rozpoczął.
Co z przyszłością Kamila Grosickiego w Pogoni? Majdan wszczyna alarm, nie jest dobrze
Im dalej w las, tym coraz bardziej robi się szokująco. "Dostał on propozycję z klubu, która jest raczej nieposzanowaniem jego wkładu w to co zrobił dla drużyny. Wiem, że sam zawodnik jest bardzo zawiedziony. Osobiście też zastanawiam się w co gra zarząd Pogoni Szczecin. Prezes Haditaghi, który mówi, że bardzo chciałby Kamila w swoim klubie, ale z drugiej strony daje mu ofertę i jednoznacznie mówi, że chce zepchnąć chyba na niego tą odpowiedzialność. Jestem ciekawy, w którym kierunku pójdzie ta sytuacja" - dodał Radosław Majdan.
Wszystko powinno wyjaśnić się do rozpoczęcia rundy wiosennej. Potencjalne odejście Kamila Grosickiego z "Dumy Pomorza" byłoby z pewnością solidnym ciosem dla piłkarskiej społeczności w północno-zachodniej części kraju.












