Lukas Podolski przekazał ważną nowinę. A jednak koniec jest bliski
Lukas Podolski to człowiek orkiestra w Górniku Zabrze. Po polskich boiskach biega od 2021 roku, ale jego rola nie ogranicza się tylko do bycia piłkarzem. Mistrz świata z 2014 roku walczy nie tylko na boisku, ale także poza nim. W ostatnich dniach odbyło się ważne spotkanie, a po nim piłkarz zabrał głos i wlał nadzieje w serca kibiców.

Lukas Podolski od kilku sezonów występuje w PKO BP Ekstraklasie. Kilka dni temu było głośno o piłkarzu ze względu na drakońską karę, którą nałożyła na niego Komisja Ligi. Piłkarz w meczu 25. kolejki PKO BP Ekstraklasy uderzył pięścią w brzuch Michaela Ameyawa z Rakowa Częstochowa. Momentalnie został ukarany czerwoną kartką, a Komisja Ligi zdyskwalifikowała go na trzy spotkania.
Podolski przekazał nowinę kibicom. Wskazał kluczową datę
Podolski wspiera Górnika Zabrze nie tylko na boisku, ale poza nim. Od wielu miesięcy nie ustaje w staraniach związanych z prywatyzacją klubu. We wtorkowe popołudnie mistrz świata z 2014 przekazał kibicom Górnika niezwykle ważne informacje.
- Za nami kolejne spotkanie. Najważniejsza informacja jest taka, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Obie strony chcą happy endu, ale musimy to zrobić porządnie. Mam nadzieję, że do końca kwietnia będziemy mogli wrócić do was z dobrymi informacjami - napisał mistrz świata z 2014 w serwisie społecznościowym.
Na początku stycznia w podobnym tonie wypowiedział się prezydent Zabrza Kamil Żbikowski, który też zakładał szybkie zakończenie prywatyzacji. Mam nadzieję, że proces prywatyzacji Górnika zakończy się jeszcze w tym kwartale" - wyznał polityk, cytowany przez "gol24.pl".
Przypomnijmy, że na początku grudnia 2025 należąca do Podolskiego spółka LP Holding GmbH została właścicielem 8,3 procenta akcji Górnika. Niemiecki mistrz świata z 2014 roku pozostaje zawodnikiem tej drużyny, choć w tym sezonie gra mniej, niż w poprzednich. Kupił ponad 10 tysięcy udziałów od Allianz Polska Services Sp. z o.o. i stał się tym samym drugim - po samorządzie Zabrza - największym akcjonariuszem 14-krotnego mistrza Polski.
Firma należąca do 130-krotnego reprezentanta Niemiec pozostaje jedynym podmiotem uczestniczącym w trwającym od dawna procesie prywatyzacji Górnika. Zawodnik jest od lat biznesmenem, prowadzi m.in. sieć lokali gastronomicznych w Niemczech, otworzył też w zeszłym roku restaurację w centrum Zabrza.
Samorząd miasta zamierza sprzedać wszystkie swoje udziały w klubie, z wyjątkiem jednej, "złotej" akcji. Zastrzegł też możliwość zmiany nazwy klubu i jego siedziby oraz zachowanie prawa do powołania i odwołania jednego członka rady nadzorczej spółki. Drugi podmiot, wstępnie zainteresowany zakupem pakietu większościowego, wycofał się. Zgodnie z wcześniej przyjętym harmonogramem do 15 października 2025 miała zostać podpisana umowa sprzedaży. Tak się nie stało.
Sprzedaż akcji Górnika przez gminę ciągnie się od wielu miesięcy. W kwietniu 2024, na ostatniej sesji poprzedniej kadencji, radni nie zajęli się uchwałą o wyrażeniu zgody na zbycie akcji. Ze zleconej wtedy przez samorząd wyceny wynikało, że całość akcji Górnika jest warta ok. 8 mln złotych.












