Reklama

Reklama

Lotto Ekstraklasa: Zwycięski początek Legii Warszawa, porażka Arki w Gdyni

Piłkarze Legii Warszawa od zwycięstwa rozpoczęli swoje ligowe zmagania w 2019 roku. W 21. kolejce Ekstraklasy wicelider pokonał na wyjeździe Wisłę Płock 1-0. W innym niedzielnym spotkaniu Arka Gdynia uległa u siebie 1-2 Koronie Kielce, która jest czwarta w tabeli.

Legia wystąpiła w Płocku bez króla strzelców poprzedniego sezonu Hiszpana Carlitosa, a jedyną bramkę zdobył doświadczony obrońca Artur Jędrzejczyk, który w 65. minucie celnie uderzył głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

Podopieczni Portugalczyka Ricardo Sa Pinto w ostatnich siedmiu meczach, licząc z Pucharem Polski, zanotowali sześć wygranych i jeden remis. Przy okazji zrewanżowali się ekipie z Płocka za sierpniową porażkę u siebie 1-4.

Niedzielne zwycięstwo mistrzów Polski oznacza, że mają 42 punkty i tracą trzy do Lechii Gdańsk, a o sześć wyprzedzają trzecią Jagiellonię Białystok.

Wcześniej w niedzielę Korona zdobyła trzy punkty w Gdyni i łącznie ma ich 34, dzięki czemu awansowała na czwarte miejsce, spychając na piąte Lecha Poznań.

Bramki dla kielczan w meczu z Arką zdobyli w pierwszej połowie kostarykański piłkarz niemieckiego pochodzenia Felicio Brown Forbes oraz Bośniak Adnan Kovacevic z rzutu karnego. Gospodarze odpowiedzieli tylko trafieniem Rafała Siemaszki w 74. minucie.

Reklama

- Były dobre momenty, ale nie wystarczyły do zdobycia nawet punktu. To było brutalne zderzenie z ekstraklasą, bo dzisiaj dwie bramki dostaliśmy po stałych fragmentach gry - powiedział trener Arki Zbigniew Smółka.

Jego zespół, czekający na zwycięstwo od 26 listopada, jest w tabeli jedenasty (25 pkt).

Trzy mecze odbyły się w sobotę, tego dnia grał m.in. lider z Gdańska. Lechia wygrała u siebie z Pogonią Szczecin 2-1, choć niepokonany od 28 września zespół Piotra Stokowca musiał się mocno napracować, by sięgnąć po 13. w sezonie komplet punktów.

Prowadzenie w ósmej minucie zapewnił gospodarzom serbski obrońca Filip Mladenović, który popisał się efektownym uderzeniem z rzutu wolnego. Pogoń była równorzędnym rywalem i pod bramką Dusana Kuciaka kilka razy zrobiło się gorąco. W 55. minucie kapitan gości Kamil Drygas doprowadził z rzutu karnego do remisu.

Kwadrans przed końcem trzynastego gola w sezonie uzyskał Flavio Paixao. Portugalczyk został samodzielnym liderem klasyfikacji strzelców i zapewnił miejscowym cenne trzy punkty.

Spotkanie w Gdańsku obejrzał selekcjoner reprezentacji Jerzy Brzęczek. Przed meczem minutą ciszy uczczono pamięć tragicznie zmarłego 14 stycznia prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

W ważnym dla układu dolnej części tabeli spotkaniu Śląsk Wrocław wygrał z Zagłębiem Sosnowiec 2-0. Gospodarze - z debiutującym w Ekstraklasie czeskim trenerem Vitezslavem Lavicką - przerwali serię siedmiu ligowych występów bez zwycięstwa i oddalili się od strefy spadkowej, a sytuacja beniaminka, który z 12 punktami zamyka tabelę, staje się coraz trudniejsza.

W 29. minucie po czerwonej kartce za dwie żółte boisko musiał opuścić Giorgi Gabedawa. Gruzin to jeden z siedmiu pozyskanych zimą zawodników Zagłębia, którzy w sobotę znaleźli się w wyjściowej jedenastce.

Tempa z pierwszej rundy nie zwalnia ósma obecnie Cracovia, która w sobotę wygrała z Piastem Gliwice 2-1. To piąte kolejne zwycięstwo piłkarzy trenera Michała Probierza. O kolejny triumf będzie jednak trudno - w następnej kolejce "Pasy" zagrają na wyjeździe z Legią.

W piątek od mocnego akcentu wiosenną część sezonu zaczęła Jagiellonia, która pokonała na wyjeździe Miedź Legnica 3:0. Bramki dla jednej z najbardziej "zagranicznych" drużyn w ekstraklasie zdobyli Słoweniec Nemanja Mitrović, Brazylijczyk Guilherme Sitya z rzutu karnego oraz Litwin Arvydas Novikovas. Drugi z nich wykorzystał w końcówce pierwszej połowy "jedenastkę". To pierwszy w obecnym sezonie gol strzelony z rzutu karnego przez Jagiellonię. Miedź od 64. minuty grała w dziesiątkę, po czerwonej kartce dla Chorwata Tomislava Bozica.

Falstart odnotował natomiast Lech. Poznaniacy, trenowani przez Adama Nawałkę, od 66. minuty prowadzili 1-0 po 10. w sezonie golu Duńczyka Christiana Gytkjaera, ale ostatecznie przegrali z KGHM Zagłębiem Lubin 1-2.

Goście wyrównali w 75. minucie za sprawą Filipa Starzyńskiego. Ten sam zawodnik w 86. minucie wykonywał rzut karny podyktowany za faul na aktywnym Bartłomieju Pawłowskim, ale Jasmin Burić obronił. W doliczonym czasie gry Zagłębie zapewniło sobie zwycięstwo po samobójczym golu czarnogórskiego obrońcy Nikoli Vujadinovica.

Na zakończenie 21. kolejki przedostatni w tabeli Górnik Zabrze podejmie w poniedziałek wychodzącą powoli na prostą po ogromnych zawirowaniach w klubie Wisłę Kraków.

Dziewiąta obecnie w tabeli "Biała Gwiazda" straciła zimą siedmiu zawodników, ale wzmocnili ją m.in. uczestnicy mundialu 2018 - Jakub Błaszczykowski (to m.in. dzięki niemu klub odzyskał licencję) oraz Sławomir Peszko.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL