Reklama

Reklama

Legioniści jadą odczarować Łódź

Ponad 12 lat czekają warszawscy kibice na zwycięstwo Legii na stadionie Łódzkiego Klubu Sportowego. Po raz ostatni legioniści ograli łodzian na ich stadionie w poprzednim tysiącleciu!

19 kwietnia 1995 roku zmierzająca po mistrzostwo Polski Legia wywiozła z Łodzi komplet punktów po trafieniach Tomasza Untona i Leszka Pisza. Od tamtego czasu legioniści nie potrafili ani razu odczarować stadionu rywali. Także przed rokiem po powrocie łodzian do Ekstraklasy Legia nie miała pomysłu na ogranie ekipy prowadzonej wówczas przez Marka Chojnackiego, który...grał w ostatnim przegranym przez ŁKS meczu ligowym z warszawiakami. Tradycji stała się zadość; faworyzowana Legia, chociaż od 36 minuty prowadziła po samobójczym trafieniu Tomasza Hajty, przegrała z ambitnie walczącymi gospodarzami, a trybuny w ekstazę wprowadzili Ensar Arifović i zdobywca zwycięskiej bramki dla gospodarzy - Rafał Niżnik.

Reklama

Teraz, chociaż Legia jest wiceliderem, a ŁKS nie wygrał jeszcze meczu, trudno jednogłośnie wskazać gości na faworyta meczu. Legioniści co prawda wygrali trzy kolejne mecze, w których nie stracili nawet bramki, ale zarówno w meczu z Cracovią jak i Groclinem los sprzyjał ekipie Jana Urbana. Natomiast gospodarze po remisach z Odrą i Polonią i porażce z Jagiellonią gorzej już zagrać nie mogą. A przynajmniej nie powinni.

Legia zagra bez przymusowo pauzującego za czerowną kartkę Dicksona Choto i kontuzjowanego Rogera. W miejsce Brazylijczyka od pierwszych minut reżyserem gry gości będzie zapewne pozyskany latem z Cracovii Piotr Giza. Jan Urban wciąż nie może korzystać także z usług powracających do zdrowia Sebastiana Szałachowskiego i Marcina Burkhardta. Jak informuje "Przegląd Sportowy" ŁKS złożył Legii ofertę wypożyczenia "Burego". Sam piłkarz nie jest jednak entuzjastą takiego rozwiązania i wolałby spróbować swoich sił w zagranicznym klubie. Do gry na obiekcie łodzian pali się za to były piłkarz Widzewa i ŁKS-u, Bartłomiej Grzelak. - Zawsze nieźle mi się tam grało - przyznaje na łamach "Przeglądu Sportowego" napastnik, którego podbudowała bramka w ostatnim meczu z Groclinem. - Na pewno spadł mi z serca spory kamień, bo napastników rozlicza się z bramek - dodaje.

Legioniści przed meczem pojechali na krótkie zgrupowanie do Podkowy Leśnej. Jak zapewnił nas trener przygotowania fizycznego Legii, Ryszard Szul dyspozycja fizyczna piłkarzy jest wysoka.

ŁKS Łódź - Legia Warszawa, piątek godzina 19

ŁKS: Wyparło - Łakomy, Kłos, Cerić, Komorowski - Sikora, Trałka, Dąbrowski, Szczot - Madej, Arifović

Legia: Mucha - Szala, Augustyn, Astiz, Wawrzyniak - Radović, Vuković, Giza, Edson - Grzelak, Chinyama

Sędziuje: Paweł Gil z Lublina

Dariusz Jaroń, INTERIA.PL

***

Gorące spięcia pod bramką! Najciekawsze sytuacje! Kontrowersje Orange Ekstraklasy! Tylko u nas! Zobacz Magazyn Ligowy. Skróty meczów możesz obejrzeć na naszych stronach, możesz też ściągnąć na telefon komórkowy!

Dowiedz się więcej na temat: ŁKS | Legia Warszawa | Łódź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje