Legia wróciła do formy. Nagły cios dla Papszuna. To może być koniec sezonu
Legia Warszawa zostawiła już za sobą jesienne koszmary. Zespół ze stolicy pod wodzą Marka Papszuna wkroczył na dobrą drogę. Legia nie przegrała ośmiu kolejnych spotkań z rzędu i dzięki temu poprawiła sytuację w tabeli, uciekając ze strefy spadkowej. Jak się okazuje, szkoleniowiec "Wojskowych" będzie musiał zmienić swoją galową jedenastkę. Wypadł z niej bowiem ważny element. - Może go zabraknąć do końca sezonu - przekazał Papszun.

Legia Warszawa w tym sezonie jest daleka od strefy europejskich pucharów. Zespół ze stolicy przez pewien moment znajdował się nawet w strefie spadkowej. Nie ma wątpliwości, że kibice "Wojskowych" nie zaakceptowaliby spadku swojej ukochanej drużyny z najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce.
Po przyjściu do zespołu Marka Papszuna sytuacja się nieco poprawiła, choć początek pracy nie był dla trenera łatwy. Nie zmienia to jednak faktu, że na dziewięć rozegranych meczów Papszun przegrał ledwie raz. Dzięki temu Legia wykaraskała się z tych tarapatów, w które wpadła.
Biczachczjan wykluczony. Papszun ogłosił
Po rozegraniu 27. kolejki PKO BP Ekstraklasy Legia w tabeli jest piętnasta z dorobkiem 33 punktów (taki sam jak szesnasta Arka Gdynia przyp. red.). - Dwa najbliższe mecze pokażą, o co gramy w tym sezonie. Jeśli je wygramy, to być może będziemy mogli myśleć o czymś więcej niż utrzymanie, niż ligowy byt - ocenił Papszun cytowany przez "Legia.net".
Jak się okazuje, w tych najbliższych spotkaniach Papszun będzie musiał radzić sobie bez Wahana Biczachczjana, który u nowego trenera Legii zyskał na znaczeniu. Ormianin wystąpił bowiem we wszystkich meczach "Wojskowych", odkąd stery przejął Papszun. Co wiecej, zawsze wychodził w podstawowym składzie.
W ostatnim spotkaniu z Pogonią Szczecin doznał jednak kontuzji bez kontaktu z rywalem. - W przypadku kontuzji sytuacja nie jest optymistyczna, szczególnie jeśli chodzi o Wahana Biczachczjana. Uraz wygląda poważnie i istnieje ryzyko, że może go zabraknąć do końca sezonu, choć ostateczne wnioski przyniosą dopiero dokładne badania - przekazał Papszun.











