Reklama

Reklama

Legia przegrała, piłkarze przepraszają

Oficjalne rozpoczęcie sezonu piłkarskiego w Polsce rozpoczęło się bez wątpienia falstartem Legii, która przegrała u siebie z Wisłą Płock 1:2 w meczu o Superpuchar Ekstraklasy SA.

Podopieczni Dariusza Wdowczyka zaprezentowali się bardzo słabo, ale pocieszające jest, iż mają tego pełną świadomość.

Reklama

- Wypada nam tylko przeprosić kibiców za to, że musieli coś takiego oglądać. Zachowywali się wspaniale, a my niestety nie dostroiliśmy się do tego poziomu. Nie oraliśmy, nie zasuwaliśmy na każdym kawałku boiska i taki jest efekt. Wisła zasuwała, stworzyła raptem kilka okazji ale to wystarczyło. Musimy w każdym meczu zabiegać przeciwnika a dopiero później grać w piłkę - ocenił Łukasz Fabiański.

- W środę gramy podobno z amatorami, ale w pierwszej połowie dziś też wyglądaliśmy jak amatorzy - samokrytycznie dodał bramkarz Legii.

Z oceną golkipera stołecznej drużyny zgodził się też jej kapitan, Łukasz Surma, który stwierdził: - Jest mi szkoda że tak się zaprezentowaliśmy przed własną publicznością. W pierwszej części meczu zagraliśmy totalny piach i jeśli sami nie zaczniemy się mobilizować i grać na miarę własnych umiejętności w każdym meczu, to będziemy oglądać jeszcze nie jedno takie spotkanie.

- W każdym spotkaniu będzie nam ciężko jeśli nie zaczniemy biegać i walczyć o każdą piłkę. Musimy zupełnie inaczej zacząć grać i to już od zaraz, bo w środę czeka nas potyczka z mistrzem Islandii - przyznał Surma.

Dowiedz się więcej na temat: pilkarze | Legia Warszawa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje