Legia pożegna się z Ekstraklasą? Jest kolejny wyrok. Były reprezentant ogłasza
Jest 10 lutego, a Legia Warszawa po 20. kolejkach Ekstraklasy znajduje się w strefie spadkowej. Przed startem sezonu nikt nie wyobrażał sobie takiego scenariusza. Pytanie brzmi: czy zespół objęty przez Marka Papszuna naprawdę może pożegnać się z najwyższym poziomem rozgrywkowym? Zdecydowaną opinię w tym temacie przedstawił Kami Kosowski.

Jesienią Legia pod wodzą Edwarda Iordanescu spisywała się kiepsko. Po przyjściu Inakiego Astiza runęło już wszystko. Hiszpański szkoleniowiec zawiódł na całej linii w roli tymczasowego trenera. "Myślami" zarząd i piłkarze warszawskiego zespołu pracowali już z Markiem Papszunem.
To z byłym szkoleniowcem Rakowa stołeczny klub przygotowywał się do startu rundy wiosennej. Rundy, w której jak na razie "Wojskowi" nie wygrali meczu. Najpierw na stadionie przy ul. Łazienkowskiej polegli 1:2 z Koroną Kielce, katem okazał się Mariusz Stępińskim, który strzelił dwa gole. Później pojechali do Gdyni na mecz z Arką.
Czy Legia spadnie z Ekstraklasy? Kosowski już wie, wydał werdykt
Tam Legia przegrywała już 0:2. Dopiero w 90. minucie uratował ją Antonio Colak, który dosłownie wyszarpał remis. Wszystko to sprawiło, że po dwudziestu rozegranych spotkaniach Warszawianie znajdują się 16., czyli spadkowym miejscu w tabeli. Czy scenariusz, w którym spadają z Ekstraklasy, faktycznie jest realny?
Według Kamila Kosowskiego - nie.
Przede wszystkim muszę podkreślić, że nie wyobrażam sobie spadku Legii Warszawa
"Wiem, że jest to sportowa rywalizacja i wszystko może się wydarzyć, ale jakoś po prostu nie potrafię wyobrazić sobie tego, że zespół Marka Papszuna mógłby z ligi spaść" - dodał.
W kolejnych akapitach były zawodnik m.in. Wisły Kraków, Górnika Zabrze czy Southampton pochylił się nad poszczególnymi problemami Legii. Jednym z nich jest Mileta Rajović. Duńczyk ściągnięty za trzy miliony euro zawodzi na całej linii. W meczu z Koroną Kielce zmarnował rzut karny. Łącznie w tym sezonie w 30. spotkaniach strzelił zaledwie siedem goli.
"Z ludzkiego i piłkarskiego punktu widzenia jest mi po prostu szkoda tego chłopaka, bo jest zablokowany. Najprostszym sposobem na to, żeby go odblokować, byłoby wypożyczenie, tylko po tym, co pokazuje na boisku przez ostatnie sześć miesięcy, będzie problem ze znalezieniem klubu. W Polsce taki się nie znajdzie" - ocenia Kosowski.
Według 48-latka remis z Arką może okazać się przełomowy przede wszystkim ze względów mentalnych. "Tu nie chodzi o punkcik w tabeli, tylko o punkt w głowie. Chodzi o psychikę, mentalność. Uświadomienie sobie, że my potrafimy do meczu wracać, odwrócić go i jesteśmy drużyną, która z przegranego spotkania zrobiła przynajmniej remis" - tłumaczy.
W piątek o godz. 20:30 zespół Marka Papszuna zagra na wyjeździe z GKS-em Katowice.






![La Liga: Real Madryt - Elche. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MH5539VPU7DCJ-C401.webp)




![Ekstraklasa: Jagiellonia - Piast. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MGXF9CWHOYT8O-C401.webp)

![Skoki w Oslo dzisiaj. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA NA ŻYWO, TV]](https://i.iplsc.com/000MH048391G8SCC-C401.webp)