Reklama

Reklama

Lech Poznań nie odzyskał pozycji lidera

Lech Poznań zremisował na wyjeździe z Górnikiem Zabrze 1-1 w 2. kolejce Ekstraklasy. W innych niedzielnych meczach Zawisza Bydgoszcz przegrał u siebie Jagiellonii Białystok 1-3, a Ruch uległ w Gliwicach Górnikowi Łęczna 1-2.

"Kolejorz" nie wykorzystał szansy na odzyskanie pierwszej pozycji w tabeli. Podopieczni Mariusza Rumaka objęli prowadzenie w 19. minucie za sprawą Łukasza Teodorczyka, który zdobył swoją pierwszą bramkę w tym sezonie. Jednak w 58. minucie dosyć przypadkowo wyrównał Mateusz Zachara. Tym samym rywalizacja dwóch drużyn, które pewnie wygrały swoje pierwsze mecze tego sezonu, zakończyła się podziałem punktów.

Reklama

W czwartek poznański zespół zagra na wyjeździe z islandzkim Stjarnan FC w pierwszym meczu trzeciej rundy kwalifikacji Ligi Europejskiej.

Niespodziewane zwycięstwo odniósł beniaminek rozgrywek Górnik Łęczna, który pokonał na wyjeździe Ruch Chorzów 2-1. Spotkanie odbyło się w Gliwicach, ponieważ murawa na stadionie w Chorzowie jeszcze nie nadaje się do użytkowania. Wcześniej Ruch grał w Gliwicach także z FC Vaduz z eliminacjach LE. Oba mecze nie miały charakteru imprezy masowej, co oznacza, że na trybuny mogło wejść jedynie 999 kibiców.

O zwycięstwie gości w niedzielnym spotkaniu przesądziły trafienia Lukasa Bielaka (w 31. minucie głową) oraz Miroslava Bożoka w (65. minucie). Gospodarzy stać było jedynie na gola Piotra Stawarczyka (w 65. minucie głową).

Mecz był szczególny dla Łukasza Surmy, który wyrównał rekord Marka Chojnackiego w liczbie występów w polskiej ekstraklasie. W niedzielę wystąpił po raz 452. na tym poziomie w kraju.

"Niebiescy" zaliczyli drugą porażkę ligową, a w czwartek podejmą duński fB Esbjerg w pierwszym meczu trzeciej rundy kwalifikacji LE.

Z europejskim pucharami pożegnał się Zawisza Bydgoszcz, którego w miniony czwartek wyeliminował belgijski SV Zulte Waregem. W niedzielę podopieczni portugalskiego trenera Jorge Paixao ulegli na własnym boisku Jagiellonii Białystok. Dwa gole dla gości zdobył Mateusz Piątkowski. Jednak pierwszą bramkę dla białostockiego zespołu zdobył lider drużyny - Hiszpan Dani Quintana. Gospodarze odpowiedzieli tylko trafieniem Bernardo Vasconcelosa. 

W sobotę pierwsze ligowe zwycięstwo odniosła Legia Warszawa. Mistrz Polski pokonał na wyjeździe Cracovię 3-1. Zaczęło się pomyślnie dla gospodarzy, którzy po składnej akcji i golu Dawida Nowaka już w czwartej minucie objęli prowadzenie. Wyrównał 19 minut później Jakub Kosecki, pokonując z pola karnego strzałem w długi róg Krzysztofa Pilarza. To jego pierwsze trafienie od prawie roku.

Druga połowa zaczęła się od mocnego, dosłownie i w przenośni, uderzenia Jodłowca, po którym piłka odbiła się od nóg jednego z piłkarzy "Pasów" i wpadła do siatki. Na 3-1 rezultat ustalił z rzutu karnego rezerwowy w sobotę Chorwat Ivica Vrdoljak.

Sobotnim zwycięstwem warszawianie poprawili nastroje swoje i kibiców przed środowym pojedynkiem z Celtikiem Glasgow w kwalifikacjach Ligi Mistrzów. Złą wiadomością jest jednak kontuzja bramkarza Dusana Kuciaka. Na pomeczowej konferencji szkoleniowiec stołecznego klubu uspokajał, że uraz nie jest poważny.

To pierwsze punkty Legii w tym sezonie, gdyż na inaugurację uległa beniaminkowi z Bełchatowa 0-1. Cracovia doznała już drugiej porażki.

W drugim sobotnim meczu Pogoń Szczecin wygrała na własnym boisku ze Śląskiem Wrocław 4-1 i została liderem rozgrywek. Wrocławianie prowadzili po trafieniu Słowaka Roberta Picha, ale tuż przed przerwą wyrównał Adam Frączczak. To był przełomowy moment spotkania, gdyż w drugiej połowie na boisku "Portowcy" rządzili niepodzielnie. Efektem przewagi i błędów defensywy gości były trzy kolejne bramki.

Ostatnią gospodarze zdobyli już grając w liczebnej przewadze, gdyż czerwoną kartką za zagranie ręką poza polem karnym został ukarany bramkarz Wojciech Pawłowski. Zastępujący go Mariusz Pawełek już w pierwszej interwencji odbił piłkę po rzucie wolnym wprost pod nogi Wojciecha Golli, który ustalił wynik.

Piłkarze trenera Dariusza Wdowczyka w dwóch spotkaniach zdobyli siedem goli i z kompletem punktów prowadzą w tabeli. Lepszą różnicą bramek wyprzedzają PGE GKS Bełchatów, który również ma w dorobku dwa zwycięstwa. Drugie odniósł w piątek pokonując Koronę Kielce 2-0.

W drugim piątkowym pojedynku 2. serii Lechia Gdańsk pokonała Podbeskidzie Bielsko-Biała 1-0. Gola zdobył Maciej Makuszewski, którego piłką trafił wykopujący ją bramkarz gości Richard Zajac.

Drugą kolejkę zakończy poniedziałkowe spotkanie Wisły Kraków z Piastem Gliwice.

Wyniki, terminarz i tabela T-Mobile Ekstraklasy


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje