Reklama

Reklama

Kto królem polowania w Ekstraklasie? „W Legii nie wolno eksperymentować”

Spokojnie jest w innych klubach. Lider Piast Gliwice zachował kadrę z jesieni, co już teraz można uznać za spory sukces. Dodatkowo wzmocnił się kolejnymi graczami - Maciejem Jankowskim i Czechem Martinem Bukatą. Czy wobec tego maszyna Radoslava Latala wiosną będzie spisywać się tak dobrze jak jesienią?

Reklama

- Największym plusem jest to, że w Gliwicach udało się zachować kadrę z jesieni. Po znakomitej rundzie wszyscy spodziewali się rozsprzedania drużyny lidera. Na pewno na plus jest zatrzymanie zawodników pokroju Kamila Vacka czy Martina Neszpora - mówi Gilewicz.

- Inna sprawa, czy faktycznie Jankowski jest jakimkolwiek wzmocnieniem. Czy to jest piłkarz do pierwszego składu lidera ligi? Mnie nie powala z nóg. Ten drugi zawodnik będzie się w Gliwicach czuł jak w domu - bo tu właśnie tak czują się Czesi i Słowacy - dodaje nasz ekspert.

Poważne ruchy na rynku transferowym zrobiła też Pogoń Szczecin. Kontrakt z "Portowcami" podpisał Węgier Adam Gyurcso, a ma to być jeden z najlepszych nabytków w ostatnich latach. Poza nim drużynę wzmocnił Dawid Kort, który powrócił z wypożyczenia. Ze Szczecina wyjechali z kolei Patryk Małecki (do Wisły Kraków) i Takuya Murayama (zagra w Tajlandii).

Dwóch interesujących graczy pozyskała Lechia. Marco Paixao wraca do polskiej ligi i w Gdańsku chce odzyskać skuteczność. Ciekawym zawodnikiem jest też Vanja Milinković-Savić, serbski bramkarz, który mierzy 202 cm.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje