Ekipa ze stolicy już kilka lat czeka na kolejne w historii mistrzostwo kraju. Nie pomagają zmiany trenerów czy roszady kadrowe. Legii nie uzdrowił nawet Goncalo Feio, który w ostatnim sezonie zdobył co prawda Puchar Polski, ale nie zachował posady. Zastąpił go dosyć znany w Europie Edward Iordanescu. I chyba Rumun zaczyna żałować decyzji. Tak przynajmniej twierdzą jego rodacy.
Temat Legii pojawił się w niedzielę na portalu "gsp.ro". Andrei Craitoiu oraz Sergiu Alexandru w materiale opisali problemy z jakimi mierzy się trener. Z pierwszych dni w klubie jest on rzekomo niezadowolony. Powód? Transfery obiecane przez działaczy. "Wojskowi" nie wykonali spektakularnych ruchów. Może się to odbić na postawie zespołu w spotkaniach o stawkę. Ekipie znów grozi powtórka z poprzednich sezonów.
"Totalny skandal w Legii Warszawa! Edward Iordanescu został okłamany przez zarząd, a ultrasi są w stanie totalnej wojny z klubem" - czytamy już w tytule. W głównej części artykułu wcale nie jest lepiej. "Legia przechodzi przez "najgorszy moment zespołu", sytuację, która sprawia, że Iordanescu jest niezwykle ostrożny co do swojej przyszłości w klubie w stolicy Polski. Głównym powodem są niespełnione obietnice zarządu i patronat przed podpisaniem umowy" - dodali żurnaliści.
Rumuńscy dziennikarze zaniepokojeni sytuacją w Legii. Co zrobi Iordanescu?
Te słowa brzmią jak możliwość odejścia Rumuna z klubu. Zresztą o tym zwrocie akcji pisaliśmy już całkiem niedawno. Powód? 47-latka na powrót namawia podobno rumuńska federacja. W tekście nie ma jednak o tym ani słowa. Pojawia się za to temat oburzonych kibiców. "Klub nie ściąga ważnych piłkarzy na mistrzostwa i europejskie puchary, kadra jest niezwykle skromna" - napisali Rumuni o zgrzytach w stolicy. "Na razie sytuacja jest niepewna, zwłaszcza że były trener może szybko stać się ofiarą klubu, który ma duże problemy finansowe i odmawia dokonywania transferów" - zakończyli.
Być może atmosfera nieco bardziej poprawi się po pierwszych spotkaniach. Oczywiście wszystko zależy od wyników. 10 lipca "Wojskowi" zagrają u siebie z Aktobe w ramach eliminacji Ligi Europy, otwiera się w nowym oknie. Trzy dni później warszawian czeka natomiast wyjazd do Poznania na starcie z Lechem. Stawką pojedynku będzie Superpuchar Polski.













