"To jest nowy sezon, inną drużynę ma zarówno Arka, jak i my, ale z tyłu głowy każdy z nas na pewno ma ten półfinał Pucharu Polski, czy ostatni mecz w Kielcach w lidze, gdy przegraliśmy 0:3 po fajnej serii zwycięstw" - powiedział Żubrowski. Zaznaczył, że piłkarze z Gdyni, pod wodzą trenera Zbigniewa Smółki, grają inaczej niż za czasów trenera Leszka Ojrzyńskiego. "My też mamy zmienioną drużynę, więc ciekawe, jak to będzie wyglądało w piątek. Liczymy wszyscy, że odniesiemy kolejne zwycięstwo" - dodał piłkarz. W ostatniej kolejce kielczanie zremisowali na wyjeździe 1:1 z Miedzią Legnica, natomiast Arka wygrała w Płocku z Wisłą 3:1. "Był to niezły mecz z ich strony. Na pewno zaważyły też indywidualne umiejętności Michała Janoty czy Gorana Cvijanovica. Musimy się wystrzegać podobnych błędów jak Wisła Płock" - podkreślił pomocnik kieleckiego klubu. Trener Korony Gino Lettieri zdradził, że sytuacja kadrowa w zespole jest bardzo dobra i do gry gotowi będą wszyscy zawodnicy. Możliwe, że w piątkowym spotkaniu zadebiutują też niedawno sprowadzeni piłkarze - hiszpański obrońca Ivan Marquez Alvarez i słoweński skrzydłowy Matej Pucko. "Pamiętamy Arkę jako ciężki zespół, trudno się z nimi gra. W tym sezonie mieli dwa dobre mecze, dwa trochę gorsze. Ciężko ich ocenić, bo nie wiadomo, w jakiej będą formie" - powiedział Lettieri. Podobnie jak Żubrowski podkreślił, że w meczu z Arką jego drużyna ma "otwarty rachunek". Po pięciu kolejkach Korona z dorobkiem ośmiu punktów zajmuje ósmą pozycję w lidze. Arka zdobyła dwa punkty mniej i plasuje się na 10. miejscu. "To jest dobra drużyna, natomiast gramy u siebie, więc liczymy na zwycięstwo" - zaznaczył pomocnik Korony Michael Gardawski. Piątkowy mecz Korony z Arką rozpocznie się w Kielcach o godz. 20.30.(