Korona i Piast wciąż pogrążone w kryzysach. Czerwona kartka w 96. minucie mogła wszystko zmienić
14. kolejkę polskiej PKO Ekstraklasy rozpoczęła rywalizacja Termalici z GKS-em Katowice. Zakończyła się ona pewną wygraną 3:0 ekipy z Katowic. W piątkowym wieczornym starciu przyszedł czas na mecz między Piastem Gliwice i Koroną Kielce. Trudno było wskazać jednoznacznego faworyta. Widać to było na boisku. Mecz nie należał do najbardziej porywających, o czym świadczy sam wynik, a więc bezbramkowy remis.

Korona Kielce niekoniecznie udanie weszła w sezon 2025/2026. W dwóch pierwszych meczach zespół prowadzony przez Jacka Zielińskiego zdobył zero punktów. W trzeciej kolejce udało się zremisować z Zagłębiem i od tego momentu "maszyna ruszyła", a Korona na długi czas zapomniała, jak to jest przegrać.
Zespół z Kielc miał bowiem serię dokładnie dziewięciu meczów bez porażki na wszystkich frontach. Dzięki temu udało się przesunąć do górnej połowy tabeli PKO Ekstraklasy. W pewnym sensie podobnie rozpoczął się sezon dla Piasta Gliwice, choć tylko w kontekście porażek w dwóch pierwszych meczach.
Remis w Gliwicach. Czwarty mecz bez wygranej
Na pierwszą victorię aż do ósmego oficjalnego meczu sezonu. W Pucharze Polski ekipa z Gliwic pokonała...Koronę Kielce II. Później udało się jeszcze wygrać z Termalicą, ale kolejne spotkania znów przyniosły rozczarowanie. Do 14. kolejki ligowej Piast podchodził na ostatnim miejscu w tabeli.
Mimo tego trudno było uważać Koronę za dużego faworyta do wygranej w Gliwicach ze względu na serię trzech meczów bez zwycięstwa. Pierwsza połowa tego starcia nie należała do najciekawszych i to dość łagodne określenie tego, co obejrzeliśmy. Ostatecznie łącznie oba zespoły oddały trzy celne strzały.
Żaden z nich nie skończył się jednak piłką w siatce, więc do przerwy mieliśmy bezbramkowy remis. Druga połowa nie była wiele lepsza, przez dłuższy jej czas naprawdę na boisku nie działo się zbyt dużo ciekawego. W ostatniej akcji meczu Michał Chrapek obejrzał czerwoną kartkę, ale nic to nie zmieniło i goli tego wieczoru nie zobaczyliśmy. To oznacza, że obie ekipy w czwartym meczu Ekstraklasy z rzędu nie wygrały.









![Real Madryt - Manchester City. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000M1LC6O6Q94QET-C401.webp)

