Wisła Kraków po kilkuletniej nieobecności w PKO BP Ekstraklasie powróciła na najwyższy szczebel rozgrywek piłkarskich w Polsce i trzeba przyznać, że na razie radzi sobie w rozgrywkach całkiem nieźle.
Ekipa z Reymonta co prawda przegrała niedawno po zaciętym boju z Piastem Gliwice 3:4, ale odnotowała też dwa triumfy w wymiarze 2:1, kolejno z GKS-em Katowice oraz z Wisłą Płock. W tym drugim przypadku nie obyło się jednak bez pewnych kontrowersji.
Piękny gol i jeszcze piękniejszy gest. Wsparł Messiego po rodzinnej tragedii
Jasny sygnał z PZPN, Wisła Kraków powinna była grać w przewadze. Czerwona kartka była konieczna
W 34. minucie spotkania "Białej Gwiazdy" z "Nafciarzami" Jordi Sanchez otrzymał dobre podanie od Frederico Duarte i zaczął wychodzić na wolne pole, prąc w stronę bramki Płocczan. Wówczas to sfaulował go Marcus Haglind-Sangre - arbiter główny potyczki, Paweł Raczkowski, odgwizdał faul i pokazał Szwedowi kartkę.
Rzecz w tym, że była to kartka żółta, do której również i zespół VAR nie miał zastrzeżeń. Po pewnym czasie jednak własną analizę przedstawiło Prezydium Kolegium Sędziów PZPN - i według niej zawodnik zespołu z Mazowsza powinien był wylecieć z boiska.
"Kwestią, która w tej sytuacji mogłaby stanowić wątpliwości jest obecność zawodnika Wisły Płock (nr 21) [tj. Żana Rogelja - dop. red.]. Jednak kamera zza bramki pokazuje sporą odległość tego zawodnika od piłki i niewielką (żadną) możliwość podjęcia skutecznej walki o piłkę z napastnikiem Wisły Kraków" - padło w oświadczeniu.
W ocenie Prezydium KS PZPN zawodnik z Wisły Płock (nr 4) powinien zostać wykluczony z gry (czerwona kartka) z uwagi na przerwanie realnej szansy na zdobycie bramki
Ostatecznie cała sytuacja i fakt, że "Nafciarze" kończyli mecz w komplecie, nie miała większego znaczenia dla rezultatu. Krakowska Wisła zgarnęła komplet punktów i zrobiła kolejny krok w stronę szczytu tabeli Ekstraklasy.













![Siatkarze rozpoczęli walkę o medale ME. Oto akcje pierwszego dnia [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N9VMV9HNWK3PC-C401.webp)