Za każdym razem, kiedy wydaje się, że Artur Jędrzejczyk kończy przygodę z Legią, jego kontrakt zostaje przedłużony o kolejny sezon. Jak się okazuje, nie bez przyczyny. Najlepszym tego dowodem był występ weterana w niedzielnym meczu ligowym z GKS-em Katowice (3:1).
"Jędza" wyprowadził drużynę na murawę w roli kapitana. Potem zagrał tak, jak na lidera zespołu przystało. W defensywie był niemal bezbłędny. A w samej końcówce wyręczył snajperów, trafiając do siatki rywala w piątej minucie doliczonego czasu gry.
Najdroższy piłkarz Ekstraklasy poza kadrą Legii. Wydano oficjalny komunikat
Jędrzejczyk z historycznym wyczynem. Wymazał rekord klubowej legendy
Gol strzelony przez Jędrzejczyka okazał się historyczny. Jego autor w wieku 37 lat, 9 miesięcy i 6 dni został najstarszym zdobywcą bramki w dziejach Legii. Przebił tym samym wyczyn legendarnego Lucjana Brychczego, który po raz ostatni pokonał golkipera rywali w wieku 37 lat, 2 miesięcy i 25 dni.
Rekord Brychczego przetrwał ponad pół wieku, pozostawał na szczycie rejestru od 1971 roku.
Jędrzejczyk sam zapracował już na status legendy. Choćby z uwagi na liczbę zdobytych z Legią trofeów - ma ich na koncie już 14 (6 tytułów mistrza Polski, 7 krajowych pucharów i Superpuchar Polski). Pod tym względem też nie dorównuje mu żaden inny legionista.
Obecny kontrakt Jędrzejczyka zachowuje ważność do połowy 2026 roku. W takiej formie środkowy defensor powinien zagrać od pierwszej minuty w czwartkowym rewanżu z AEK Larnaka w III rundzie kwalifikacji Ligi Europy. Pierwszy mecz Legia przegrała 1:4. Kwestia awansu pozostaje jednak otwarta.













