Sytuacja Polski w rankingu UEFA w ostatnich tygodniach znacząco się polepszyła. Zwycięstwa w eliminacjach do europejskich pucharów przedstawicieli Ekstraklasy sprawiły, że udało nam się zanotować historyczny awans na 10. miejsce, wyprzedzając naszych sąsiadów - Czechów.
Polacy tym samym rozpoczęli pogoń za 9. Turcją, do której stale zmiejszamy straty. Kolejne świetne wieści nadeszły po piątkowy popisie Lecha Poznań w rewanżowym spotkaniu z KI Klaksvik.
Ranking UEFA coraz lepszy dla Polaków. Kolejne punkty "od" Lecha
Mistrz Polski wygrał aż 5:0, a zwycięstwo nad ekipą z Wysp Owczych zapewniło Polsce 0,400 pkt. Mamy teraz 44,325 pkt - a więc o 1.300 pkt więcej od 11. Czechów (i 2,813 pkt więcej od 12. Greków, którzy też nas gonią).
Przed nami jest Turcja z dorobkiem 47,975 punktów. Strata jest na ten moment wyraźna, ale nie z gatunku tych nie do odrobienia. Musimy jednak równocześnie odpierać ataki ze strony Czechów.

Polski klub "na liście" FIFA. Media przekonują. Pozew już złożony
Jagiellonia i Lech są już pewne występów przynajmniej w Lidze Konferencji, a wciąż walczą o Ligę Europy. Dołączyć do nich mogą jeszcze Raków i Górnik Zabrze. Awans "Żaboli" byłby jednak sporą sensacją - na ich drodze do Ligi Konferencji jest AS Monaco.
W przyszłym tygodniu czekają nas mecze czwartej rundy eliminacji. O Ligę Europy zagra Jagiellonia z Iberią 1999 Tbilisi oraz Lech z FC Thun. O Ligę Konferencji Raków powalczy z Hajdukiem Split, a Górnik Zabrze ze wspomnianym AS Monaco.
Jeśli Raków i Górnik odpadną z europejskich pucharów, Polsce ciężko będzie utrzymać 10. miejsce w rankingu UEFA. Dobrze byłoby dla nas też, żeby przepustki do gry w Europie nie uzyskało greckie AEK Ateny.
Nagroda za zakończenie trwającego sezonu na 10. miejscu w rankingu klubowym UEFA byłaby ogromna - gwarant bezpośredniego awansu do fazy ligowej Ligi Mistrzów dla mistrza Polski z sezonu 2027/2028 w kampanii 2028/2029. Wicemistrz naszego kraju zyskałby wtedy prawo do gry w eliminacjach najbardziej prestiżowych rozgrywek. Łącznie w pucharach wystartowałoby wówczas aż pięć polskich ekip.













