Kolejny triumf GKS-u Katowice stał się faktem. Cudowna asysta 32-latka
GKS Katowice kontynuuje swoją świetną passę z ostatnich tygodni. Drużyna Rafała Góraka pokonała na swoim boisku 2:0 Lechię Gdańsk i znacząco zbliżyła się do podium Ekstraklasy. Trzy punkty "Gieksie" dały trafienia Mateusza Wdowiaka oraz Ilji Szkurina. Ozdobą spotkania była kapitalna asysta Bartosza Nowaka przy drugim z trafień. Drużyna z Katowic dzięki tej wygranej awansowała na piąte miejsce w tabeli.

Sobotnia potyczka w Katowicach była jedną z wielu tym w sezonie gier o "sześć punktów". Miejscowy GKS w ostatnich tygodniach spisywał się rewelacyjnie, notując szalenie cenne trzy punkty w starciach z Górnikiem Zabrze oraz Radomiakiem Radom. "Gieksa" dodatkowo jest już w półfinale Pucharu Polski. Dało im to zwycięstwo po serii rzutów karnych przeciwko Widzewowi Łódź.
Lechia Gdańsk w tym sezonie zachwyca kibiców. Gdańszczanie do sezonu przystępowali z karą odjęcia pięciu punktów za zaległości finansowej. Drużyna Johna Carvera pokazuje się jednak z bardzo dobrej strony, przesuwając się z tygodnia na tydzień w górę ligowej tabeli. "Zieloni" w ostatni weekend na swoim terenie wygrali aż 3:0 z walczącą o mistrzostwo Polski Jagiellonią Białystok.
Kolejny triumf GKS-u Katowice. Magiczna asysta Bartosza Nowaka
W pierwszej połowie ręce pełne roboty miał golkiper "Gieksy" Rafał Strączek. 27-latek udanie interweniował po groźnych próbach Tomasza Wójtowicza czy Iwana Żelizki. Dodatkowo nieznacznie niecelnie na bramkę miejscowego zespołu uderzał Neugebauer. Z czasem do głosu doszli gospodarze, a efektem był gol strzelony w 39. minucie.
GKS wyszedł z szybką kontrą prawą stroną boiska. Sebastian Milewski bardzo przytomnie dograł do wybiegającego na czystą pozycję Mateusza Wdowiaka. Skrzydłowy pomknął na bramkę Lechii i uderzeniem przy bliższym słupku pokonał Alexa Paulsena. Obserwując powtórki telewizyjne jasno widać, że reprezentant Nowej Zelandii mógł w tej sytuacji interweniować znacznie lepiej.
Licznie zgromadzona publika na stadionie w Katowicach wybuchła po raz drugi w 60. minucie. Wówczas fenomenalnym podaniem popisał się znajdujący ostatnio w świetnej formie Bartosz Nowak. Pomocnik "Gieksy" dostrzegł niekrytego Ilję Szkurina, a Białorusin w sytuacji sam na sam z Paulsenem zachował zimną krew, powiększając tym samym prowadzenie gospodarzy.
W 82. minucie było bardzo blisko powtórki z rozrywki. W roli podającego znów świetnie spisał się Nowak, a Szkurin pokonał Paulsena. Tym razem jednak defensorzy Lechii mieli więcej szczęścia. Sędzia momentalnie wychwycił pozycję spaloną Białorusina i gola nie uznał.
Dzięki wygranej 2:0 GKS Katowice przesunął się na piąte miejsce i do ligowego podium traci zaledwie dwa punkty. Lechia z kolei jest na 13. pozycji z niewielką przewagą nad strefą spadkową. GKS już we wtorek w zaległym spotkaniu zagra z Jagiellonią Białystok. Triumf w tym meczu może dać im nawet awans na ligowe podium.
Zobacz również:














