Kolejny skandal Feio, Hajto już grzmi. Naprawdę to powiedział. Oto co ma zrobić
Bardzo głośno w ostatnim czasie jest o Goncalo Feio. Portugalczyk od wtorku nie jest już trenerem Radomiaka Radom i nie stawił się nawet na konferencji prasowej, gdzie ogłoszono zakończenie współpracy. O szkoleniowcu wypowiedział się już Tomasz Hajto, który nie krył swojego zdenerwowania. Poradził również 36-latkowi, co ma zrobić.

W niedzielę Radomiak Radom uległ GKS-owi Katowice 0:1, przez co zajmuje 10. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Mecz jednak po krótkim czasie zszedł na drugie tło przez wydarzenia, które zaszły między Goncalo Feio, ówczesnym trenerem ekipy oraz Dariuszem Wójcikiem, radnym miasta.
Punktem zapalnym miała być dyskusja ws. stanu boiska. Wtedy Portugalczyk miał podejść zdecydowanie zbyt blisko radnego, a ten według swoich słów odruchowo zasłonił się ręką i musnął trenera w policzek. Chwilę po tym incydencie 36-latek zażądał rozwiązania kontraktu z klubem, co finalnie stało się we wtorek.
Na oficjalnej konferencji prasowej prezes Sławomir Stempniewski przekazał, że ten nie jest już opiekunem pierwszej drużyny. Cała afera poniosła się szerokim echem i była niejednokrotnie głównym tematem programów skupionych wokół piłki nożnej.
Nie inaczej było również w przypadku Polsat Futbol Cast. Na antenie kilka słów powiedział Tomasz Hajto. Ekspert nie krył swojego zdenerwowania i wprost wyjawił, co powinien zrobić Portugalczyk. To może być z lekka zaskakujące.
Hajto grzmi ws. Feio. Mocne słowa Polaka
Były piłkarz wskazuje, by trener udał się do swojej ojczyzny i... powdychał świeżego powietrza. Nie brakuje również rady, by odpowiednio przemyślał swoje zachowanie. Na tym jednak nie koniec.
Feio proponuje, żeby przeleciał się do rodziny do Portugalii i tam powdychał trochę świeżego powietrza i tam sobie posiedział. Zastanowił się nad swoim zachowaniem
Co więcej, Hajto zdradził, że gdyby miał moc sprawczą i był prezesem Ekstraklasy, to zabrałby trenerowi licencję na dwa lata i kazał mu zdawać wszystkie egzaminy od samego początku.
- Jakbym był prezesem Ekstraklasy albo zajmował się szkołą trenerów to zabrałbym mu licencję na dwa lata i kazał jeszcze raz zdawać egzaminy - uzupełnił.
















