Klub Ekstraklasy kontynuuje rewolucję. Nowy właściciel, pełnia władzy
Robert Platek w praktyce ma już pełnię władzy nad Cracovią. Zmiany w Radzie Nadzorczej, która do tej pory była kontrolowana przez Elżbietę Filipiak, oznaczają, że większościowy właściciel bez przeszkód może decydować właściwie o wszystkim. Do tej pory Filipiak - za pośrednictwem "swoich" ludzi - mogła mieć na przykład kluczowy głos przy decyzji o nowym prezesie klubu, ale właśnie go utraciła.

Droga, którą Cracovia przechodzi w obecnym sezonie, jest pełna zwrotów akcji. Klub, w którym w okresie wakacyjnym doszło do zmian właścicielskich (amerykański biznesmen Robert Platek nabył około 80 proc. akcji, pozostałe są w posiadaniu Elżbiety Filipiak) świetnie zaczął sezon i nawet pomimo wyraźnej zadyszki w drugiej części rundy jesiennej, w przerwie zimowej do liderującej Wisły Płock tracił zaledwie trzy punkty. To był okres, w którym nie dochodziło do przewrotów w gabinetach. W styczniu jednak taki już się wydarzył - po dwóch latach zwolniono prezesa Mateusza Dróżdża, a jego miejsce zajęła Elżbieta Filipiak. Na stanowisku wytrzymała jednak tylko miesiąc, a o kulisach jej odejścia z oparach narastającego konfliktu z nowym zarządem pisaliśmy w tym miejscu.
Cracovia. Nowi ludzie i pytania o przyszłość
Filipiak wciąż mogła odgrywać w Cracovii bardzo istotną rolę - nie tylko jako mniejszościowy właściciel, ale również jako osoba "kontrolująca" wciąż Radę Nadzorczą - głosami "swoich" ludzi. W praktyce dawało jej to na przykład możliwość zablokowania powołania nowego prezesa, jeśli by uznała, że stanie się to ze szkodą dla klubu. Po wtorkowym Walnym Zgromadzeniu, doszło jednak do kluczowych zmian w Radzie Nadzorczej. W komunikacie opublikowanym w środę rano przez klub, czytamy: "Funkcję Przewodniczącej Rady Nadzorczej objęła Agata Kowalska, która wraz z pozostałymi członkami organu będzie czuwać nad realizacją strategii klubu. W skład Rady Nadzorczej KS Cracovia S.A. powołani zostali również Phillip Platek, Tiago Lopes oraz Marek Dudek".
Taki skład realnie zapewnia Robertowi Platkowi bardzo dużą władzę - z możliwością powołania "swojego" prezesa na czele.
Phillip Platek to brat Roberta Platka, swego czasu prezes włoskiego klubu Spezia, który odpowiadać będzie za "globalną perspektywę operacyjną", czyli między innymi za współpracę między klubami należącymi do tego rodzeństwa (Casa Pia w Portugalii, niedługo prawdopodobnie także jeden z klubów fińskich). Platkowie widzą Cracovię jako projekt globalny, w dużej mierze stawiający tę globalność nad lokalnością (do styczniowych zmian w zarządzie, prezes mógł liczyć na pełną niezależność w swoich działaniach).
O Tiago Lopesie w notce zamieszczonej na oficjalnej stronie Cracovii czytamy, że jest "to doświadczony menedżer sportowy, pełniący funkcję dyrektora generalnego (CEO) klubu Casa Pia AC. Był głównym architektem historycznego awansu Casa Pia do portugalskiej Primeira Liga, kładąc szczególny nacisk na zrównoważony rozwój oraz profesjonalizację operacji sportowych. W Radzie Nadzorczej będzie pełnił funkcję doradczą". Nie ma - co oczywiste - wzmianki o publikacjach w portugalskich mediach.
Portal Publico.pt w styczniu pisał, że Casa Pia jest oskarżana o "ukrywanie pochodzenia rosyjskich pieniędzy i naruszenie sankcji UE". W tekście autorstwa dziennikarza Miguela Dantasa czytamy: "Prokuratura twierdzi, że klub z pierwszej ligi zataił pochodzenie 1,02 miliona euro wysłanych przez FC Achmat Grozny, rosyjski klub należący do Ramzana Kadyrowa, sojusznika Władimira Putina". Casa Pia zaprzecza popełnieniu jakichkolwiek przestępstw. Klub broni się narracją, że żadne regulacje UE nie wymieniają Achmata Grozny jako podmiotu jednoznacznie objętego sankcjami. Portugalczycy twierdzą, że rosyjskie banki zostały odcięte od systemu SWIFT, więc ugoda z podmiotem zewnętrznym (agencją pośredniczącą w jednym z transferów) była jedynym praktycznym sposobem na sfinalizowanie transakcji na warunkach rynkowych. Prawnicy klubu podkreślają, że transakcja została zarejestrowana w Systemie Dopasowania Transferów FIFA (TMS) , ogłoszona publicznie, a następnie zweryfikowana - co ma nie być zachowaniem wskazującym na próbę ukrycia dokumentów. Sprawa jest w toku, nie zapadły w niej jeszcze żadne wyroki.
Cracovia musi myśleć o utrzymaniu w Ekstraklasie
Sama Cracovia pod względem sportowym znajduje się aktualnie w gorszym momencie sezonu. Drużyna, która mogła liczyć na nawiązanie walki o mistrzostwo lub europejskie puchary - co za cel jeszcze za swojej prezesury na ten rok stawiał Mateusz Dróżdż - nieoczekiwanie uwikłała się w walkę o utrzymanie. Po serii pięciu meczów, w których "Pasy" zdobyły tylko dwa punkty, Cracovia znalazła się w dolnej połowie tabeli z przewagą zaledwie czterech "oczek" nad strefą spadkową. Niedawno do dymisji podał się trener Luka Elsner, ale nie została ona przyjęta.
Sama chęć rezygnacji Elsnera nie była związana z ostatnimi wynikami, a raczej wyrazem dezaprobaty wobec wydarzeń w klubie. Trener unikał od stycznia jakichkolwiek ofensywnych wypowiedzi względem nowych władz, jednak nieoficjalnie dało się usłyszeć, że nie był zadowolony z zachodzących zmian. Przede wszystkim warunki swojej pracy oraz uczestnictwo w konkretnym projekcie pod szyldem Cracovii negocjował z nieobecnym już prezesem. Projekt w międzyczasie się zmienił, czego najdobitniejszym przykładem jest "przejęcie" przez nowego właściciela kontroli nad transferami wychodzącymi.
Aktualnie Cracovia szuka nowego prezesa.










