Zdecydowanie nie tak pobyt w Legii Warszawa wyobrażał sobie Migouel Alfarela. Ten trafił do klubu rok temu jako jeden z największych transferów w PKO BP Ekstraklasy. Miał wówczas za sobą bardzo udany sezon (2023/2024) we francuskiej Bastii, bowiem w 38 meczach zdołał strzelić 12 bramek i zanotował dwie asysty. Z tego powodu w Warszawie liczono, że będzie prawdziwą gwiazdą.
Tak się jednak nie stało, a sam zawodnik w 22 spotkaniach dla Legii zdobył zaledwie... jedną bramkę i zaliczył dwie asysty. Wobec takiej gry działacze zdecydowali się na wypożyczenie go w połowie sezonu do greckiego klubu Kallithea.
Tam Francuz odzyskał formę i w 17 starciach strzelił dziewięć goli. Kallithea nie skorzystała jednak z opcji wykupu, a napastnik wrócił do Warszawy. Następnie ten wraz z zespołem przystąpił do przygotowań przed sezonem. Co więcej w towarzyskich spotkaniach był jednym z mocniej wyróżniających się graczy.
Swoje występy notował jednak na skrzydle, a nie jak do tej pory na pozycji numer "9". Co więcej kilka słów o nim powiedział sam trener zespołu, Edward Iordanescu. Wyznał, że dla niego 27-latek jest bardziej skrzydłowym, niż napastnikiem.
- Dla mnie Alfarela to bardziej skrzydłowy niż typowy napastnik. Ale może grać i tu, i tu. Wszystko zależy od tego, jak chcemy prowadzić grę. My chcemy mieć piłkę, chcemy atakować pozycyjnie - a to oznacza, że piłka będzie często trafiać do jego strefy. On ma jakość, potrafi wygrać pojedynek jeden na jednego. W polskiej lidze linie obronne i stoperzy są silni, potężni, fizyczni - a Alfarela to zupełnie inny profil napastnika. Jest mobilny, dużo się porusza - mówił dla portalu Legia.net
Alfarela mówi dość, chcę odejść z klubu
Mimo że Alfarela mógłby liczyć na minuty na tej pozycji to według informacji przekazanych przez Goal.pl jego czas w klubie wydaję się policzony, a wszystko przez właśnie zmianę pozycji. Ten miał liczyć, że u nowego trenera będzie grać jako napastnik. Finalnie jednak Iordanescu widzi go w innej roli, co powoduję, że ten ma chcieć odejść z klubu.
Co ciekawe w hierarchii na pozycji napastnika przed nim jest Gual oraz Szkurin.
Według portalu Legia chciałby otrzymać za zawodnika milion euro, który na niego wydała. To wydaję się być jednak mocno wygórowaną, co oznacza, że może się skończyć na kilkuset tysiącach euro.













