Reklama

Reklama

Kłopoty Lecha: Bez dwóch asów w Bytomiu

W miniony weekend piłkarze Lecha Poznań pokonali na stadionie we Wronkach Śląsk Wrocław (1:0). Tym samym podopieczni trenera Jacka Zielińskiego wygrali trzeci raz z rzędu ligowe spotkanie na stadionie przy ul. Leśnej. Zwycięstwo nad zespołem ze stolicy Dolnego Śląska "Niebiesko - biali" okupili jednak stratą dwóch swoich asów.

W miniony weekend piłkarze Lecha Poznań pokonali na stadionie we Wronkach Śląsk Wrocław (1:0). Tym samym podopieczni trenera Jacka Zielińskiego wygrali trzeci raz z rzędu ligowe spotkanie na stadionie przy ul. Leśnej. Zwycięstwo nad zespołem ze stolicy Dolnego Śląska "Niebiesko - biali" okupili jednak stratą dwóch swoich asów.

Mowa tu o Sewerynie Gancarczyku (obrońca) oraz Sławomirze Peszce (pomocnik), którzy zobaczyli czwartą żółtą kartkę w obecnym sezonie i będą musieli pauzować.

Obaj piłkarze kartki otrzymali w banalny sposób. Peszko niepotrzebnie ciągnął rywala za spodenki, a Gancarczyk po gwizdku arbitra odkopnął futbolówkę.

Zagrożeni przekroczeniem limitu kartek są Ivan Djurdjević oraz Semir Stilić, a także kapitan poznaniaków Bartosz Bosacki.

Miejsce popularnego "Puszkina" w Bytomiu zajmie raczej na pewno Tomasz Bandrowski, który chyba ma już definitywnie za sobą problemy z kręgosłupem, a Gancarczyka postara się godnie zastąpić Djurdjević.

Reklama

Łukasz Klin, Poznań

Reklama

Reklama

Reklama