Katastrofa Widzewa Łódź, Dobrzycki wywołany do tablicy. Wszystko już jasne

Dwóch piłkarzy Widzewa Łódź w czerwonych strojach z numerami 4 i 19 na murawie pustego stadionu.
Widzew Łódź znajduje się nad przepaściąSOPA ImagesGetty Images

Widzew na dnie Ekstraklasy. Widmo spadku coraz większe

Wiedząc, jak podchodzi do tego właściciel Widzewa, pan Robert Dobrzycki, na pewno plan jest taki, że ten człowiek zostanie. I będzie tym, który będzie chciał jak najszybciej wrócić do Ekstraklasy. To jest taki scenariusz, o którym dzisiaj mogą myśleć w najczarniejszych snach w Łodzi
zaczął Majdan w "Przeglądzie Ligowym".

Zobacz również:

Majdan z prognozą dla Widzewa. Tak zachowa się właściciel?

Zobacz również:

czterech piłkarzy w czerwonych strojach drużyny Widzew Łódź omawia strategię podczas przerwy w grze, jeden z zawodników trzyma bidon, a drugi jest w pochylonej pozycji z numerem 6 na plecach, w tle kibice i transparent z napisem
Widzew ŁódźFoto OlimpikAFP
Uśmiechnięty mężczyzna w okularach i różowej koszuli stoi przy mikrofonie na scenie plenerowej, w tle widoczne rozmyte liście drzew.
Robert Dobrzyckimateriały prasowe
Grupa mężczyzn pozuje do zdjęcia na tle dużego logo klubu sportowego, wokół widoczna jest także publiczność ubrana w ubrania nawiązujące do barw klubowych.
Przed meczem z Rakowem Robert Dobrzycki, głowny udziałowiec Widzewa spotkał się z kibicamiwidzew.commateriały prasowe
Tomasz Hajto: Gdyby Porto było zdecydowane na Kiwiora, to grałby on, a nie Thiago Silva, który ma ponad 40 lat. WIDEOPolsat SportPolsat Sport