Kąśliwy wpis Bońka, riposta nadeszła błyskawicznie. Tego nie mógł się spodziewać
W ostatnim czasie temat murawy na stadionie Radomiaka Radom wywołał spore poruszenie polskiego środowiska piłkarskiego. Do polaryzującej sprawy postanowił odnieść się nie kto inny jak Zbigniew Boniek, który w tym temacie popełnił bardzo konkretny wpis. Spotkał się on jednak z błyskawiczną i bardzo dosadną ripostą ze strony prezesa Wisły Kraków Jarosława Królewskiego.

W ostatnim czasie polskie środowisko piłkarskie było świadkiem kilku naprawdę głośnych afer. Jedna z nich kręciła się wokół Radomiaka Radom, którego trenerem do niedawna był owiany masą kontrowersji Goncalo Feio.
Sytuacja zmieniła się jednak po gigantycznej aferze, w ramach której portugalski szkoleniowiec miał zostać uderzony przez jednego z działaczy klubu (prywatnie również radnego miasta), po uwadze nt. złego stanu murawy na stadionie przy ul. Andrzeja Struga. Sytuacja zakończyła się rozwiązaniem kontraktu z Feio.
Temat murawy na stadionie Radomiaka wciąż pozostawał żywy, choć tracił już nieco na intensywności. Ponownie rozgorzał on jednak po spotkaniu Radomiaka z Legią. Trener warszawskiej ekipy - Marek Papszun - również pokusił się bowiem o komentarz nt. niezadowalającego stanu murawy.
Boniek dosadnie ws. murawy Radomiaka. Chwilę później riposta Królewskiego
Rozgrzewającą środowisko piłkarskie sytuację postanowił skomentować nie kto inny jak Zbigniew Boniek. Na swoich mediach społecznościowych zamieścił on filmik, na którym mogliśmy podziwiać wyczyny Widzewa Łódź sprzed 43 lat. Na nagraniu wyraźnie widać, że ówczesna stan murawy pozostawia wiele do życzenia. Boniek okrasił ten obrazek krótkim komentarzem.
Dzisiaj by wszystkim murawa przeszkadzała…
Wpis legendarnego zawodnika spotkał się z mieszanym odbiorem. W gronie krytyków toku rozumowania Bońka znalazł się między innymi prezes Wisły Kraków Jarosław Królewski. W swojej odpowiedzi zaprezentował on komentarz, oparty na analizie zmian jakie przez lata zachodziły w futbolu.
"Panie Prezesie. Dziś gra jest po prostu dużo szybsza niż 30-40 lat temu. Tempo meczu wzrosło, liczba sprintów i przyspieszeń wzrosła nawet o kilkadziesiąt procent, a zawodnicy wykonują znacznie więcej gwałtownych zmian kierunku w krótszym czasie - nawet wysokość trawy ma wpływ na wynik meczów. To sprawia, że jakość nawierzchni ma dziś dużo większe znaczenie niż kiedyś. Nie ma nic gorszego niż być zakładnikiem wspomnień i przeszłości" - pisał Królewski, kończąc swój komentarz serdecznym pozdrowieniem autora spornego wpisu












