Reklama

Reklama

Kamil Wilczek piłkarzem sezonu na gali Ekstraklasy

Jagiellonia Białystok to najbardziej wygrany zespół gali Ekstraklasy w Warszawie, podczas której podsumowano sezon 2014/15. Jej przedstawiciele odebrali cztery statuetki. Piłkarzem sezonu został król strzelców Kamil Wilczek z Piasta Gliwice.

- Nigdy nie można dyskutować o woli zawodników, ponieważ to oni wybierali nagrodzonych (jeszcze trenerzy Ekstraklasy i dziennikarze - przyp. red.) - powiedział Zbigniew Boniek, który wręczył statuetkę Wilczkowi, piłkarzowi sezonu. Zawodnik Piasta został też najlepszym napastnikiem.

Prezes PZPN dodał, że on osobiście dałby jakąś nagrodę Kasprowi Haemaelaeinenowi z Lecha Poznań.

Wilczek zaledwie o trzy głosy wyprzedził Semira Stilicia z Wisły Kraków, który został wybrany najlepszym pomocnikiem.

Jagiellonia zgarnęła nagrody dla odkrycia i bramkarza sezonu (Bartłomiej Drągowski), obrońcy sezonu (Michał Pazdan) i trenera sezonu (Michał Probierz).

Reklama

Na zakończenie na scenę wkroczył Lech Poznań, czyli mistrz Polski 2014/15.

Odkrycie sezonu

Bartłomiej Drągowski (Jagiellonia Białystok)

Bramkarz sezonu

Bartłomiej Drągowski (Jagiellonia Białystok)

Obrońca sezonu

Michał Pazdan (Jagiellonia Białystok)

Pomocnik sezonu

Semir Stilić (Wisła Kraków)

- Ja zatrzymam na chwilę tę statuetkę, choć nie na zawsze, ale wolałbym zatrzymać Semira - powiedział Kazimierz Moskal, trener "Białej Gwiazdy", odbierający nagrodę w zastępstwie piłkarza, który już przebywa na zgrupowanie reprezentacji Bośni i Hercegowiny.

Napastnik sezonu

Kamil Wilczek (Piast Gliwice)

- Jeszcze mi trochę brakuje do Roberta, ale może go dogonię - stwierdził król strzelców T-Mobile Ekstraklasy (20 goli), który otrzymał statuetkę z rąk Robert Lewandowskiego.

Trener sezonu

Michał Probierz (Jagiellonia Białystok)

Plus sezonu (wybierali widzowie)

Szymon Pawłowski (Lech Poznań)

Piłkarz sezonu

Kamil Wilczek (Piast Gliwice)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje