Kamil Grosicki zaczął bić się w piersi. Sam już wydał wyrok, brutalna diagnoza
Pogoń Szczecin w niedzielę przegrała kolejny mecz w Ekstraklasie i traci już aż 12 punktów do aktualnego lidera rozgrywek. Po meczu w piersi zaczął bić się Kamil Grosicki, który w mediach społecznościowych wydał zarazem wyrok ws. przyszłości "Portowców". Z jego słów wynika, że sam kapitan przestał wierzyć w dobry wynik drużyny.

Pogoń Szczecin fatalnie rozpoczęła sezon, bo od wysokiej porażki z Radomiakiem (1:5), ale szybko wróciła na odpowiednie tory, rozbijając Motor Lublin. Od tego czasu "Portowcy" przeplatali udane mecze z porażkami, w międzyczasie pod koniec października wyeliminowali Legię Warszawa w Pucharze Polski. Po powrocie do ligowej rywalizacji przegrali z Wisłą Płock, z kolei w niedzielę zmierzyli się z inną drużyną z czołówki Ekstraklasy - Jagiellonią Białystok.
Wynik tego spotkania już w 13. minucie otworzył Dimitris Rallis, jeszcze w pierwszej połowie trafieniem odpowiedział Kamil Grosicki. Gdy wydawało się, że rezultat 1:1 utrzyma się do końca spotkania, gola na wagę zwycięstwa w doliczonym czasie gry strzelił Oskar Pietuszewski. Pogoń tym samym przegrała ósmy mecz w sezonie, po 15 kolejkach zajmuje 13. miejsce w lidze i traci 12 punktów do lidera, Górnika Zabrze.
"Bardzo ciężka była dla nas końcówka tego spotkania. Ten mecz wyglądał wieloma momentami jak marzenie, ale końcówka była bardzo rozczarowująca. Jesteśmy rozczarowani i źli" - przyznał po meczu trener Thomas Thomasberg cytowany przez oficjalną stronę internetową klubu.
Pogoń Szczecin znowu przegrała. Kamil Grosicki przeprasza
Szkoleniowiec Pogoni zauważył, że jego podopieczni wykreowali bardzo wiele okazji, oddając w sumie 35 strzałów, z czego większość z pola karnego.
Nie pamiętam, bym kiedykolwiek brał udział w takim meczu. Jestem rozczarowany i zły, ale też dumny z tego, ile byliśmy w stanie wykreować. To coś, czego wcześniej nie pamiętam. Trudno mi uwierzyć w to, co się stało
Thomasber przy okazji podziękował kibicom za doping i zauważył, że ci ze stadionu wrócą sfrustrowani. Krok dalej poszedł Kamil Grosicki, który w mediach społecznościowych postanowił przeprosić za porażkę. "Turbogrosik" przy okazji wydał wyrok - z jego wpisu wynika, że nie wierzy w walkę o najwyższe cele. Zdaniem reprezentanta Polski Pogoń Szczecin aktualnie walczy o to, by w ogóle utrzymać się w Ekstraklasie.
"Przepraszam. Walczymy o utrzymanie" - napisał.
Pod wpisem momentalnie zaroiło się od komentarzy kibiców, którzy próbowali podnieść Grosickiego na duchu. Ten po przerwie reprezentacyjnej do występów w barwach Pogoni wróci 24 listopada - wtedy to zespół ze Szczecina podejmie Zagłębie Lubin.















