Reklama

Reklama

Jakub Wilk: Ciężko nam się grało!

- Cieszymy się z tego zwycięstwa i trzech punktów, ale trzeba przyznać, że mieliśmy dzisiaj sporo szczęścia, bo - najdelikatniej rzecz ujmując, zagraliśmy bardzo źle. Odra wyraźnie nam nie leży. Niezależnie od tego, czy gramy z nią na Bułgarskiej czy we Wronkach - skomentował spotkanie Lech - Odra (1:0) Jakub Wilk, który strzelił jedynego gola.

- Cieszymy się z tego zwycięstwa i trzech punktów, ale trzeba przyznać, że mieliśmy dzisiaj sporo szczęścia, bo - najdelikatniej rzecz ujmując, zagraliśmy bardzo źle. Odra wyraźnie nam nie leży. Niezależnie od tego, czy gramy z nią na Bułgarskiej czy we Wronkach - skomentował spotkanie Lech - Odra (1:0) Jakub Wilk, który strzelił jedynego gola.

- Zadowolony jestem ze zdobycia tej bramki, tym bardziej że Sławek Peszko wrzucił mi takie można powiedzieć "piłkarskie ciasteczko". Nie pozostało mi nic innego, jak wykorzystać dobre zagranie kolegi i dołożyć tylko głowę - opisuje zwycięskiego gola popularny "Wilczek".

- Wygraliśmy, ale mając przewagę jednego zawodnika powinniśmy lepiej sobie radzić na boisku, a chwilami wyglądało to tak, że Odra nas "klepała", a my staliśmy bezradni. Tak absolutnie nie może być! Każdy z nas po tym meczu musi się zastanowić, co zrobił dobrze, a co źle. Tak, aby te błędy się nie powtórzyły w Warszawie, bo tam możemy mieć mniej szczęścia - zauważył poznański piłkarz.

Reklama

- Nie ma jednak co rozpamiętywać tego meczu, bo w nim najważniejsze były tylko trzy punkty. Za dwa tygodnie przecież nikt nie będzie pamiętał, jak rozegraliśmy to spotkanie. W niedzielę zaczynamy myśleć już o pojedynku z Legią w stolicy - podsumował Jakub.

Z Wronek - Łukasz Klin

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL