Hit Widzewa, reprezentant Polski przekonany. Chcą wydać ponad 21 milionów
Mimo że Widzew do ostatniej kolejki drżał o utrzymanie w Ekstraklasie, jego plany na najbliższe okienko transferowe są wciąż bardzo ambitne. Łódzki klub jest bliski porozumienia z kolejnym reprezentantem Polski, a na tym nie koniec. Właściciel Widzewa gotowy jest wydać ponad 21 milionów na głośny transfer, a do tego podkupić aż dwóch zawodników ligowego rywala. Szykuje się prawdziwa rewolucja kadrowa.

Lista życzeń Widzewa Łódź wydłuża się niemal z dnia na dzień. Co chwilę w mediach słychać o kolejnych ambitnych planach transferowych, a właściciel - Robert Dobrzycki nie zamierza szczędzić pieniędzy.
Kolejny rekord transferowy Widzewa? W Łodzi chcą reprezentanta Polski
Po tym, jak lekką ręką wydał ok. 5,5 milionów euro za Osmana Bukariego, który okazał się kompletnym niewypałem, szykuje się do kolejnej hitowej transakcji. Media donoszą, że Widzew jest gotowy zapłacić 4-5 milionów euro za Arbera Hoxhę z Dinama Zagrzeb. Byłby to drugi najdroższy transfer w historii Widzewa, a także Ekstraklasy. W przeliczeniu dałoby to nawet ponad 21 milionów złotych.
Na zaawansowanym etapie są także negocjacje z Karolem Świderskim. Według Tomasza Włodarczyka z redakcji "Meczyki.pl" Panathinaikos byłby chętny na sprzedaż 29-latka, który w sezonie 2025/26 w 46 spotkaniach strzelił dla niego tylko 9 goli. Wydaje się, że szanse na realizację operacji są naprawdę wysokie. W kuluarach mówi się, że także sam zainteresowany miałby być przekonany do słuszności takiego ruchu.
Widzew chce dwóch piłkarzy rywala. Sprzeczne komunikaty ws. Pululu
Dużo wyższe, aniżeli w przypadku Afimico Pululu. Portal "lodzkisport.pl" informował już przed kilkoma dniami co prawda, że transfer jest na ostatniej prostej. Doniesieniom tym zaprzeczył Włodarczyk.
Nie ma na tę chwilę porozumienia na linii Widzew Łódź - Afimico Pululu, a więc nie ma też zaplanowanych testów medycznych. Pululu zakomunikował, że do 15 czerwca zbiera i analizuje oferty. Wcześniej nie podejmie decyzji co do swojej przyszłości
Abstrahując od kwestii finansowych, bo Widzew byłby w stanie z pewnością zagwarantować napastnikowi dużo wyższą pensję, wątpliwości budzi racjonalność takiego ruchu pod kątem sportowym. W 2024 roku snajper sięgnął z Jagiellonią po mistrzostwo Polski, a w ubiegłym sezonie walczył w europejskich pucharach. Wydaje się, że Widzewowi daleko na razie do statusu drużyny, w której mógłby liczyć na trofea.
Zamieszanie w Legii Warszawa, rozstanie koniecznością. Papszun ma kłopot
Kwestie finansowe mocno zachęcają także do przenosim Patrika Hellebranda i Maksyma Chłania, na których zarzucił sieci klub z Łodzi. Czech nie ukrywał w rozmowie z mediami, że pozostaje otwarty na przenosiny.
- Widzew? To historycznie wielki klub tak jak Górnik. Mam już dwadzieścia siedem lat i oferta finansowa, której nie mogę odrzucić i która odmieni moje życie, może pojawić się lada dzień. Czas szybko mija. Miałem dwadzieścia lat i nie będę kłamał - im jesteś starszy, tym bardziej patrzysz na pieniądze. Widzew wydał już około trzynastu milionów euro w poprzednim oknie transferowym. Widać, że budują tam coś nowego - stwierdził.
Fala rozstań z Widzewem. Ich odejście już potwierdzono
Czy wszyscy wspomnieni zawodnicy zmieszczą się jednak w kadrze? Niemal pewne jest, że wcześniej dojdzie do fali rozstań. Wielu sprowadzonych za duże pieniądze zawodników kompletnie się w Widzewie nie sprawdziło. Część padła ofiarą zmiany trenera, a co za tym idzie systemu gry - jak choćby Bukari, czy Stelios Andreou. Ghańczyk i Cypryjczyk są jednymi z pierwszych w kolejce do odejścia.
Zapowiada się również na rozstanie z Ricardo Visusem, na którego trener Aleksandar Vuković kompletnie nie stawiał. Nikły był także wkład w grę Carlosa Issaca, który nie pasował zbytnio do taktyki nowego szkoleniowca. Poza wspomnianymi Hiszpanami skreślony całkowicie został również drugi po Bukarim największy niewypał transferowy - Andi Zeqiri.
Na 18-krotnego reprezentanta Szwajcarii Widzew wydał około 2 miliony euro. Statystyki? 28 spotkań i trzy zdobyte bramki, z czego tylko jedna w Ekstraklasie. Dość szybko 26-latek podpadł także kibicom. Ci wymagają od swoich piłkarzy pełnego zaangażowania. A snajper wchodząc nawet w końcówkach spotkań nie wyglądał na zawodnika zdeterminowanego do pokazania, na co go stać i gotowego wspierać obrońców.
Wraz z końcem sezonu potwierdzono także już kilka rozstań. Wykupiony przez Wisłę Płock został Dion Gallapeni, a kontrakty Samuela Kozlovskiego i Bartłomieja Pawłowskiego nie zostaną przedłużone.
Lista sprzedażowa Widzewa okiem redakcji Interia Sport:
Potwierdzone odejście: Bartłomiej Pawłowski, Samuel Kozlovsky, Dioan Gallapeni
Niemal pewne rozstanie: Andi Zeqiri, Osman Bukari, Ricardo Visus
Prawdopodobne pożegnanie: Carlos Isaac, Mateusz Żyro, Maciej Kikolski, Stelios Andreou
Sezon drugiej szansy: Angel Baena, Lindon Selahi, Emil Kornvig











