Widzew Łódź swoimi ruchami transferowymi narobił w tym sezonie Ekstraklasy ogromnego zamieszania. Klub zarządzany aktualnie przez Roberta Dobrzyckiego już latem nie szczędził środków na transfery do Widzewa. Łodzianie zimą postanowili jednak rozbić bank.
Do Widzewa w ostatnich tygodniach trafili m.in. reprezentanci Polski Bartłomiej Drągowski i Przemysław Wiśniewski, grający w rozgrywkach Ligi Mistrzów w barwach Kopenhagi Lukas Lerager. Łodzianie pobili również rekord Ekstraklasy, sprowadzając za około pięć milionów euro Osmana Bukariego z amerykańskiej MLS.
Póki co wydaje się, że zainwestowane pieniądze nie przyniosły zwrotu w postaci wyniku sportowego. Widzew od wielu tygodni znajdował się w sporych tarapatach. Przełomu nie przyniosły pierwsze tegoroczne kolejki - drużyna Igora Jovicevicia rozpoczęła od dwóch porażek, a zwycięstwo nad Wisłą Płock i remis z Cracovią nie wydostały drużyny ze strefy spadkowej.
Sfinalizowano kolejny głośny transfer. Widzew podebrał defensora Legii Warszawa
Słabe wyniki sportowe nie zniechęciły właściciela Widzewa do przeprowadzenia kolejnego głośnego transferu. Zgodnie ze wcześniejszymi spekulacjami we wtorkowy poranek klub z Łodzi oficjalnie potwierdził swoje kolejne wzmocnienie. Kontraktem obowiązującym do 2030 roku z Widzewem związał się Steve Kapuadi, defensor dotychczasowo występujący w Legii Warszawa.
Pierwotne informacje dziennikarzy dotyczące tego transferu wprost mówiły o kwocie trzech milionów euro wydanej na Kapuadiego przez Widzew. Taka kwota oznaczałaby rekord transferowy wewnątrz Ekstraklasy. Tuż po komunikacie klubu nowe informacje w tej sprawie przedstawił Tomasz Włodarczyk. Zdaniem dziennikarza portalu "meczyki.pl" faktyczna kwota za byłego zawodnika Legii jest niższa od pierwotnie awizowanej.
Ostatecznie Widzew w jednej racie zapłacił za Kapuadiego dwa miliony euro. Dodatkowy milion ma zostać zapłacony w bonusach - ich wysokość jest zależna od wyników drużyny, jak i postawy samego piłkarza. W umowie pomiędzy klubami zawarto również klauzulę 10% zysku z kolejnego transferu Kapuadiego należnego Legii. Co istotne, warszawski klub aż 30% zysku z transferu musi oddać byłemu klubowi defensora Wiśle Płock.
Najbliższą okazją Kapuadiego do debiutu w Widzewie będzie ligowa potyczka z Pogonią Szczecin. Mecz ten odbędzie się w sobotę 28 lutego o godzinie 14:45.















