Hajto znalazł trenera dla giganta Ekstraklasy. Padło nazwisko. "Stać ich"
Zanosi się na to, że dni Igora Jovićevicia na posadzie trenera Widzewa są już policzone. We wtorek łódzki klub, który w ostatnim czasie stał się gigantem finansowym, pożegnał się z Pucharem Polski, w Ekstraklasie okupuje spadkowe pozycje. Nowego szkoleniowca dla klubu Roberta Dobrzyckiego ma już Tomasz Hajto. -Widzew stać dziś na fachowca - komentuje były kadrowicz.

"Coraz więcej wskazuje, że Igor Jovićević nie dokończy sezonu w Widzewie Łódź. Władze klubu wciąż pozwalają mu pracować, jednak dochodzi coraz więcej głosów - ale i zwyczajnych logicznych przesłanek - że brak zwycięstwa w meczu Pucharu Polski w Katowicach może oznaczać dla niego pożegnanie" - pisał niedawno Przemysław Langier z Interii Sport.
Obecnie scenariusz ten wydaje się nieunikniony. Wtorkowa porażka z GKS-em Katowice po serii rzutów karnych sprawiła, że Widzew odpadł z Pucharu Polski na etapie ćwierćfinału. Gdyby tego było mało, w tabeli Ekstraklasy obecnie zajmuje 23., czyli spadkowe miejsce, mając na koncie zaledwie 24 punkty.
To będzie nowy trener Widzewa? Hajto wskazał nazwisko. Ależ marka
W 2026 roku - nie licząc sparingów - Łodzianie wygrali tylko jeden mecz. Za fatalne wyniki w dużej mierze obwinia się właśnie Jovićevicia. Chorwat został trenerem Widzewa w październiku zeszłego roku. Pod jego wodzą zespół rozegrał do tej pory łącznie 15 spotkań. Efekt? Pięć zwycięstw, dwa remisy i osiem porażek, biorąc pod uwagę tę ostatnią z GKS-em. Nie są to oczekiwane rezultaty jak na finansowego giganta, który w dwóch ostatnich okienkach na transfery wydał kilkadziesiąt milionów złotych, ściągając m.in. reprezentantów Polski.
W mediach już teraz zaczynają pojawiać się nazwiska potencjalnych następców Igora Jovićevicia. Jednego z nich zaproponował Tomasz Hajto. Według byłego reprezentanta Polski odpowiednim kandydatem na to stanowisko byłby... Roger Schmidt.
- Widzew stać dziś na fachowca... nawet Rogera Schmidta. Stać ich na to, żeby ściągnąć takiego trenera, który trenował PSV Eindhoven, Benfikę, Bayer Leverkusen, bez żadnego problemu. To jest moje zdanie - powiedział w "Futbol Cast".
- Ja szukałbym naprawdę topowego fachowca. Gościa, przy którym niczym byś się nie przejmował, bo on jest przygotowany do fachu w dwustu procentach - zaznaczył.
Obecnie Schmidt pełni funkcję dyrektora współpracy międzynarodowej japońskiej ligi. Jego ostatnim pracodawcą z grona klubów piłkarskich była Benfika, którą w latach 2022-2024 prowadził w ponad stu spotkaniach.
Co ciekawe, niektórzy na nowego trenera Widzewa przymierzają również Czesława Michniewicza, czyli byłego selekcjonera reprezentacji Polski. W sobotę o godz. 20:15 łódzki zespół zmierzy się u siebie z Lechem Poznań, o kolejne punkty w tabeli Ekstraklasy będzie niezwykle ciężko.













