Gwiazdor bliski odejścia z Lecha Poznań. Wskazano potencjalnego następcę
Lech Poznań jest aktualnie głównym faworytem do wywalczenia mistrzostwa Polski. W cieniu walki o obronę tytułu w Wielkopolsce muszą myśleć już o tworzeniu kadry na kolejny sezon. Działacze "Kolejorza" mają być gotowi na pożegnanie z jednym z gwiazdorów. Portal "Meczyki" ujawnił, kto mógłby go zastąpić. Taki ruch mógłby okazać się znakomitym interesem dla Lecha.

Na sześć kolejek przed końcem sezonu Lech Poznań znajduje się na pole position w wyścigu po mistrzostwo Polski. "Kolejorz" w ostatni weekend po emocjonującym meczu zremisował 3:3 z GKS-em Katowice i aktualnie prowadzi w tabeli z przewagą dwóch punktów nad drugim Zagłębiem Lubin. Poznaniacy zachowują również trzy punkty zaliczki nad trzecią Jagiellonią Białystok oraz czwartym Górnikiem Zabrze.
Lech stoi przed szansą obrony mistrzowskiego tytułu wywalczonego przed rokiem. Wcześniej ta sztuka udała im się dwukrotnie - w latach 1982-1984 oraz 1991-1993. Drużyna Nielsa Frederiksena ma tym samym szansę na jubileuszowe dziesiąte mistrzostwo Polski.
W tle finału walki w Ekstraklasie działacze Lecha muszą snuć już plany na nowy sezon. Kibiców interesuje m.in. przyszłość Luisa Palmy. Reprezentant Hondurasu przebywa w Poznaniu na wypożyczeniu, a ewentualny wykup z Celtiku może wiązać się z bardzo dużym wydatkiem.
Lech gotowy na sprzedaż gwiazdy. Trwają poszukiwania następcy
Od pewnego czasu w mediach przewija się temat przyszłości Bartosza Mrozka. 26-latek jest w tym momencie bezapelacyjnym pierwszym bramkarzem "Kolejorza". Jego postawa w ekipie mistrza Polski zaowocowała kolejnymi powołaniami do reprezentacji Polski. Jan Urban zapraszał go na zgrupowania, lecz póki co ten nie doczekał debiutu w seniorskiej kadrze.
Jak informował na początku marca "Fakt" Lech jest gotowy na odejście Mrozka z klubu. Zdradzono również, że w stolicy Wielkopolski liczą na kwotę około 4-5 milionów euro, lecz i niższa oferta nie powinna wywołać sprzeciwu.
Takie stanowisko automatycznie wymusza konieczność poszukiwania następcy Mrozka. Wypożyczony zimą do klubu Płamen Andrejew dotychczas nie zagrał w choćby jednym spotkaniu ligowym, przez co jego przyszłość w Poznaniu jest więcej niż wątpliwa. Jak wskazuje Dawid Dobrasz z "Meczyków" Lech skupia się przede wszystkim na sprowadzeniu Polaka, co daje większe pole manewru przy zgłaszaniu piłkarzy do europejskich pucharów.
Zdaniem "Meczyków" trop wiedzie do Katowic i Rafała Strączka, który jeszcze kilka dni temu brylował w starciu z Lechem. Jak zauważa Dobrasz zainteresowanie usługami golkipera GKS-u Katowice jest jak najbardziej realne. Co istotne dla Lecha, 27-latek może trafić do Poznania "za darmo". Jego umowa z GKS-em wygaśnie z końcem czerwca.
Kolejnym rywalem Lecha będzie walcząca o utrzymanie Pogoń Szczecin. Starcie tych drużyn zaplanowano na 18 kwietnia. Relacja będzie dostępna w serwisie Interia Sport.













