Górnik Zabrze. Igor Angulo wierzy w odrodzenie
W dniu górniczego święta piłkarze Górnika Zabrze nie mają powodów do zadowolenia, bo już od ponad stu dni czekają na wygraną w Ekstraklasie. Wszystko ma się zmienić w piątkowym wieczornym meczu z Wisła Kraków u siebie.

Dziś Barbórka, święto wszystkich górników. Piłkarze 14-krotnego mistrza Polski już w zeszłym tygodniu odwiedzili Kopalnię Węgla Kamiennego "Sośnica". Dziś kilku z nich pojawi się w zabytkowej zabrzańskiej kopalni "Guido".
Piłkarze myślami są już przy piątkowym meczu z "Białą Gwiazdą". To ma być mecz, który przerwie złą passę zabrzan. Zespół prowadzony przez Marcina Brosza swoje ostatnie ligowe spotkanie wygrał 25 sierpnia, pokonując u siebie Koronę Kielce 3-0. Od tamtego czasu zabrzanie siedem spotkań zremisowali, a cztery przegrali, w tym ostatnie z Zagłębiem Lubin 0-2, gdzie zagrali bardzo słabo. Najlepszy strzelec górniczej jedenastki Igor Angulo jest jednak przekonany, że zła passa szybko się skończy.
- Jeśli nie wygrywasz w kolejnych spotkaniach, to twoja pewność siebie spada. Tak niestety jest w naszym przypadku. Nie wygraliśmy ligowego spotkania od ponad trzech miesięcy. To na pewno nie sprzyja i nie pomaga. Naprawdę bardzo potrzebujemy tej wygranej. Jeśli uda się zwyciężyć, to w kolejnych spotkaniach na pewno będzie łatwiej - podkreśla najlepszy strzelec zespołu od 2016 roku.
Snajper z Kraju Basków jest przekonany, że jego zespół znowu będzie wygrywał.
- Zeszły rok zakończyliśmy na spadkowym miejscu. Teraz na pewno tak nie będzie, ponieważ mamy znacznie mocniejszy skład niż było to wtedy, a jak mówię, potrzebujemy zwycięstwa, żeby wszystko "odpaliło" i żebyśmy pokazali naszą lepszą wersję. Wisła jest w znacznie gorszej sytuacji od nas. My dodatkowo gramy u siebie, przed swoimi fanami. Mam nadzieję, że rywal poczuje to od pierwszej minuty spotkania na naszym stadionie. Nasza gra od początku też nie może zostawić wątpliwości, że trzy punkty zostaną w Zabrzu - zaznacza "Angulo-gol".

Michał Zichlarz







