Feio mógł wrócić do Legii. Jedna osoba powiedziała: Basta! Oto powód
Wszystko wskazuje na to, że lada moment Goncalo Feio zostanie ogłoszony nowym szkoleniowcem Radomiaka Radom. Okazuje się, że portugalski trener mógł powrócić do... Legii Warszawa. Takie informacje w Kanale Sportowym przekazał Mateusz Borek. Z jakiego powodu 35-latek znów nie przejdzie zespołu "Wojskowych"? Przeciwnikiem takiego scenariusza była osoba decyzyjna.

Goncalo Feio jest obecny w polskiej piłce od lat. W poprzedniej dekadzie pracował w Legii, Wiśle Kraków czy Rakowie Częstochowa. Najgłośniej o Portugalczyku było wtedy, kiedy ze świetnymi wynikami prowadził Motor Lublin. To zaowocowało rozpoczęciem pracy jako pierwszy trener Legii Warszawa w kwietniu zeszłego roku.
Pod jego wodzą stołeczny klub rozegrał łącznie 62 spotkania, zgarnął Puchar Polski oraz dotarł do ćwierćfinału Ligi Konferencji. Wraz z końcem czerwca br. Legia rozstała się z Feio. 35-latek szybko znalazł nową pracę. Objął francuski klub USL Dunkerque. Problem w tym, że zaledwie na... dwa tygodnie.
Czy powrót Feio do Legii był możliwy? Borek wszystko ujawnił
Tym samym Goncalo Feio znów pozostał bez pracy. Zgodnie z najnowszymi doniesieniami medialnymi za moment ma przejąć zespół Radomiaka Radom, gdzie zastąpi Joao Henriquesa. Niewykluczone, że w jego sztabie znajdzie się Kiko Ramirez, były dyrektor sportowy krakowskiej Wisły. Na oficjalne komunikaty musimy jeszcze poczekać.
W jednym z ostatnich programów Kanału Sportowego o przyszłości Feio mówił Mateusz Borek. Popularny komentator zdradził, że w teorii Portugalczyk mógł nawet wrócić do Legii. Przeciwnikiem takiego ruchu miał być sam Dariusz Mioduski, prezes i właściciel klubu.
- W Legii była frakcja, która chciała jego powrotu. Głównym oponentem był Dariusz Mioduski - słyszymy. - Wszystko rozbiło się o szerokie kompetencje trenera w Legii. Jego pensja nie była problemem. Chodziło o szerokość sztabu i wynagrodzenie tych ludzi, sztab medyczny i wpływ na wiele rzeczy w klubie. Legia uważała, że jest za duża, by powierzyć jednemu człowiekowi tyle władzy - wytłumaczył Borek.
W gronie potencjalnych pracodawców Goncalo Feio znalazły się także ponoć dwie wielkie marki z Wysp. - Goncalo Feio był przymierzany do Southampton i Rangers FC. Były opcje z Polski - dodawał współwłaściciel Kanału Sportowego.
Obecnie Radomiak plasuje się na 11. miejscu w tabeli Ekstraklasy z szesnastoma punktami na koncie.














