Reklama

Reklama

Europejskie puchary. Z kim mogą zagrać polskie zespoły?

Zdobywca Pucharu Polski - Arka Gdynia ma szansę rozpocząć rozgrywki Ligi Europejskiej od trzeciej rundy eliminacyjnej. Warunkiem koniecznym jest jednak sytuacja, w której LE w tym sezonie wygra drużyna, która w krajowych rozgrywkach zapewni sobie start w kolejnej edycji LE. Współczynnik gdynian, którzy są jedynym polskim zespołem pewnym gry w pucharach, nie pozwoli im jednak na rozstawienie.

Lotto Ekstraklasa - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę!

Reklama

Arka Gdynia, która pokonała po dogrywce Lecha Poznań w finale Pucharu Polski, może przejść do historii. Wciąż jest bowiem zagrożona spadkiem do I ligi. Na pięć meczów przed zakończeniem sezonu drużyna Leszka Ojrzyńskiego znajduje się w strefie spadkowej (zajmuje 15. miejsce z 17 punktami na koncie). Letnie występy w europejskich pucharach mogą być połączone nie z meczami w Lotto Ekstraklasie, ale w Nice I lidze. Gdynianie wcale nie byliby pierwszym zespołem, który w jednym roku zdobył Puchar Polski i spadł - podobną drogę, w 1952 roku, przebyła Polonia Warszawa.

Portal 90minut.pl opublikował symulację, w której gdynianie są na ostatnim miejscu wśród zespołów, które mogą wystąpić w III rundzie eliminacji LE. Współczynnik gdynian to zaledwie 3,950, a współczynnik najsłabszego zespołu wśród rozstawionych wynosi 10,530. Warunkiem koniecznym, aby gdynianie zagrali w III rundzie eliminacji jest triumf w LE drużyny, która zapewni sobie start w tych rozgrywkach także poprzez rozgrywki krajowe. Z czwórki półfinalistów - warunek spełniają dwa - Manchester United i Olympique Lyon.

Dzięki temu lub przez to, już na pierwszym etapie gry w Europa League na Arkę czekać mogą bardzo atrakcyjni rywale. Nie ma wątpliwości, że przyjazd Milanu na Pomorze zmobilizowałby kibiców "Żółto-Niebieskich" do wypełnienia po brzegi nowoczesnego 15-tysięcznego obiektu.

"Rossoneri" to jednak nie jedyny rywal z najwyższej półki, z którym może zagrać zespół Ojrzyńskiego. Ze stanu na 8 maja, w stawce są jeszcze m.in. Galatasaray Stambuł, Steaua Bukareszt, PSV Eindhoven, Olympique Marsylia, Trabzonspor, Zenit Sankt Petersburg czy Panathinaikos Ateny. Najkorzystniej dla Arki byłoby wylosować HJK Helsinki, portugalskie Maritimo czy mołdawski Sheriff Tyraspol.

Kto jeszcze?

W grze o tytuł mistrza Polski pozostały cztery zespoły - Legia Warszawa, Lech Poznań, Lechia Gdańsk czy Jagiellonia Białystok. Jak wyliczył portal 90minut.pl, z całej czwórki w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów na rozstawienie mogą liczyć tylko Legia i Lech. W kolejnej przywilej ten może mieć tylko klub z Łazienkowskiej. Jagiellonia, która obecnie przewodzi w stawce wyścigu o mistrzostwo nie ma szans na rozstawienie.

Białostoczanie już w drugiej rundzie mogliby się spotkać z BATE Borysów, Celtikiem Glasgow, Rosenborgiem Trondheim czy Astaną. Najłatwiejszymi rywalami, z którymi może zagrać "Jaga" są islandzki Hafnarfjoerdur czy litewski Żalgiris Wilno.

Znacznie łatwiejszą drogę miałyby kluby z Poznania i Warszawy. Do najtrudniejszych, potencjalnych, rywali należą FC Dundalk, Vardar Skopje czy Żeljeznicar Sarajewo. Najłatwiej powinno grać się z mistrzami Finlandii - IFK Mariehamm, Łotwy - Spartaksem Jurmala czy Gruzji - Samtredią.

Na etapie III rundy do walki włączają się m.in. APOEL Nikozja, Olympiakos Pireus czy FC Salzburg. Potyczek z nimi uniknąć mogłaby jedynie Legia, dla której najtrudniejszym potencjalnym rywalem byłby mistrz Kazachstanu (FK Astana) czy Serbii (Partizan Belgrad).

Dwa z trzech zespołów, które przegrają batalię o mistrzostwo Polski, na pocieszenie, zagrają w Lidze Europejskiej. Bez względu na to, które z drużyn zajmą drugie i trzecie miejsce w Lotto Ekstraklasie, walkę w LE rozpoczną od I rundy eliminacyjnej. Na tym eapie wszystkie mogą liczyć na rozstawienie. W kolejnych dwóch na rozstawienie mogą liczyć już tylko Legia i Lech, a w ostatniej jedynie klub z Łazienkowskiej.

W I rundzie Ligi Europejskiej do najpoważniejszych rywali polskich zespołów mogą należeć Pjunik Erewań z Armenii, Shkendija Tetowo z Macedonii oraz MFK Rużomberok ze Słowacji. W najlepszym wypadku polskie drużyny czekają wycieczki do San Marino, Gibraltaru czy Irlandii Północnej.

Na etapie II rundy na Lechię i Jagiellonią mogą czekać już np. Trabzonspor czy Maccabi Tel Awiw. Pozytywniejszy scenariusz zakłada rywalizacje ze Skenderbeu Korcza (Albania), Saint Johnstone (Szkocja) czy Odds BK (Norwegia). Lecha i Legię mogą czekać boje z Mladostem Podgorica, Irtyszem Pawłodar czy maltańską Birkirkarą (lepsze losowanie) lub Kajratem Ałmaty z Kazachstanu czy FK Mińsk (gorsze losowanie).

Gdańszczan i białostoczan w kolejnej rundzie czekałyby podobne starcia co Arkę Gdynia (patrz początek artykułu). Lech i Legia mogłyby się obawiać bojów ze szwedzkim AIK-iem, Crveną Zvezdą czy Mladą Boleslav. Przy korzystniejszym losowaniu rywalem klubów z Poznania i Warszawy mogą być np. Rheindorf Altach z Austrii czy FK Ventspils z Łotwy.

Ostatnia runda eliminacyjna to już starcia z najpoważniejszymi rywalami, ale wszyscy włączają się do rywalizacji już rundę wcześniej. Dla Legii najtrudniejszym losowaniem mogłoby być starcie z Niceą (jeśli odpadłaby z eliminacji Ligi Mistrzów) czy Panathinaikosem. Przy lepszym losowaniu rywalem "Wojskowych" mógłby być rumuński Viitorul Constanta czy islandzki Hafnarfjoerdur. 

Rozgrywki ligowe we wszystkich krajach, które grają systemem jesień-wiosna, jeszcze trwają. Powyższe wyliczenia portalu 90minut.pl są aktualne na dzień 8 maja.

KK

Dowiedz się więcej na temat: Arka Gdynia | Liga Europejska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje