Reklama

Reklama

Ekstraklasa zaczyna nowy sezon - ta liga nigdy Cię nie zdradzi

Z wojną na górze, coraz lepszymi piłkarzami i stadionami, nowym sponsorem (T-Mobile) i nowym serwisem 11na11.pl (dla wielbicieli darmowego typowania wyników) i ligowymi poniedziałkami zaczyna się sezon piłkarskiej Ekstraklasy.

Dawno nie czekaliśmy z tak wielkim utęsknieniem na start ligi, jak tym razem. Powodów jest sporo - to przecież sezon, na którego finiszu będzie Euro 2012, a więc sportowa impreza wszech czasów dla Polski i Ukrainy. W efekcie boom na poprawę infrastruktury stadionowej - nowe obiekty mają już od dłuższego czasu Korona Kielce, Zagłębie Lubin, od niedawna Lech Poznań, Legia Warszawa, Cracovia, Wisła Kraków (choć jeszcze nie zupełnie), a lada dzień na pachnące świeżym malowaniem areny wprowadzą się Lechia Gdańsk i Śląsk Wrocław. Toż to połowa ligi i tylko dysponująca sporym potencjałem Łódź odstaje, ale też bierze się za poprawianie bazy stadionowej (podobnie jak Bielsko-Biała). Znacznie szybciej z nowych stadionów cieszyć się powinny Górnik Zabrze i Jagiellonia Białystok.

Reklama

Ekstraklasa z silniejszymi piłkarzami, czyli od Ljuboi do Ilieva

Co znaczy nowy obiekt z zadaszeniem, sztucznym oświetleniem i o klasę lepszą widocznością (w porównaniu do zamierzchłych czasów, gdzie królowały ziemne, oddalone od płyty boiska trybuny), przekonują się kibice Legii, Lecha, Cracovii, Wisły, Zagłębia Lubin, czy Korony. Jeśli do komfortowych warunków dodamy wygrywający w miarę regularnie zespół, to zwiastuje sukces marketingowy, jaki powinien się stać udziałem "Białej Gwiazdy".

Liga kadrowo się wzmocniła i to znacznie. Z liczących się piłkarzy opuścili Ekstraklasę tylko: Adrian Mierzejewski, Artur Sobiech i Ebi Smolarek, którego kariera od dłuższego czasu znajduje się na zakręcie. Liga pozyskała: Danijela Ljuboję (Legia; takiej gwiazdy na polskich boiskach nie było od czasu Olega Salenki), króla strzelców ligi serbskiej - Ivicę Ilieva (Wisła), a także odzyskała po wojażach zagranicznych: Michała Żewłakowa (Legia), Marcina Baszczyńskiego (Polonia Warszawa), Kamila Kosowskiego (PGE/GKS Bełchatów), czy Marka Saganowskiego (ŁKS). Wprawdzie o żadnym z tych zawodników nie powiemy: "przyszłość należy do niego", jednak umiejętności, doświadczenie i charakter są ich atutami.

Zobacz, kogo kluby Ekstraklasy kupowały i zatrudniały latem!

Ostra rywalizacja Canalu+ z Polsatem

T-Mobile Ekstraklasa jest też silniejsza telewizyjnie. Canalowi + przybył poważny konkurent (przy całym szacunku, za taki nie mogliśmy uważać raczkującego Orange Sport) - Polsat. Dysponujący potężną bazą, a także świetnym zespołem redakcyjnym. Pojawienie się konkurenta zmobilizowało do działania Canal+. Okazuje się, że można pokazywać LIVE wszystkie, a nie tylko trzy wybrane (jak dotychczas) mecze. Do tego publicystyka piłkarska we wtorek i w środę. Jedynym dniem bez polskiej piłki na żywo będzie zatem w C+ czwartek.

Nudy nie będzie, czyli 11na11.pl

Zwolennicy zabawy w obstawianie wyników meczów Ekstraklasy bez wydawania pieniędzy, będą mieli frajdę dzięki serwisowi 11na11.pl. "Typer" wraca po rocznej przerwie, a tym razem kibice będą mogli porównać się z ekspertami, wśród których są gwiazdy: - Canalu + (Paulina Czarnota-Bojarska i Grzegorz Mielcarski), - Polsatu Sport (Roman Kołtoń), a także czołowy felietonista INTERIA.PL Dariusz Wołowski. W pierwszej kolejce redaktor Paulina wietrzy niespodziankę w meczu Legii z Zagłębiem (remis) i podobnie jak jej redakcyjny kolega Grzegorz nie daje większych szans beniaminkowi ŁKS-owi w starciu z Lechem, podczas gdy Roman Kołtoń przewiduje, że "Kolejorz" zostawi w Bełchatowie (tam gospodarzył będzie ŁKS) dwa punkty, a Dariusz Wołowski - jako jedyny wśród ekspertów, uważa, że Wisła nie poradzi sobie z osłabionym Widzewem i tylko zremisuje.

Typuj wyniki Ekstraklasy, zmierz się z ekspertami i wygraj skutera w konkursie "Dobra, bo nasza Ekstraklasa"

Wojna o prestiż i prawa telewizyjne

W tle wydarzeń piłkarskich trwa wojna na górze Ekstraklasy SA. Właściciel Legii Warszawa Mariusz Walter, od dłuższego czasu poluje na głowę prezesa spółki, Andrzeja Ruski, któremu przybywa przeciwników. Z pewnością oliwy do ognia dolała sytuacja z rozstrzygnięciem przetargu na sprzedaż praw telewizyjnych. Doszło przecież do nieoczekiwanego rozwoju wypadków, w wyniku czego sublicencję otrzymał Polsat, a z pustymi rękoma została należąca do Waltera (jego spółki Neovision) stacja "nSport" uznawana długo za faworyta przetargu. Nikt nie przeczy, że o wszystkim decydowała rada nadzorcza Ekstraklasy SA, w której zasiadają przedstawiciele klubów Ekstraklasy, jednak nikomu też nie trzeba przypominać, a z pewnością nie prezesowi Walterowi, że Rusko jest byłym bliskim współpracownikiem właściciela Polsatu - Zygmunta Solorza-Żaka. Co oczywiście przy przetargu na prawa do piłki ligowej nie musi mieć żadnego znaczenia, może jednak rodzić niezdrowe podejrzenia.

Dlatego dla Ekstraklasy SA lepiej będzie, gdy w przyszłości kluby wybiorą sobie na prezesa menedżera niezwiązanego z żadną telewizją, ani z żadnym zespołem ekstraklasowym. Na razie skończyło się na tym, że Legia nie podpisała umowy "telewizyjnej". Ma rację Zbigniew Boniek twierdząc, że to kolejny przejaw bałaganu panującego w PZPN-ie, ale też w Ekstraklasie SA, że w ogóle takie odstąpienie od centralizacji praw jest możliwe. Wierzmy jednak, że biznesmeni związani z klubami Ekstraklasy porozumieją się, gdy ruszy sportowa rywalizacja. Legia ze Śląskiem (ma w nim udziały Zygmunt Solorz-Żak) zmierzy się już w czwartej kolejce, 21 sierpnia o godz. 18. Nie wiem, jak Wy, ale ja już się nie mogę doczekać!

"Nie lubię poniedziałków" już nieaktualne

Dobrym pomysłem Ekstraklasy SA było rozłożenie kolejki ligowej na cztery, a nie trzy jak dotychczas dni. Dzięki temu nudne poniedziałki znikną z rozkładu tygodnia, gdyż będziemy się w nich emocjonować jednym meczem. Na pierwszy, poniedziałkowy ogień idzie Podbeskidzie Bielsko-Biała - Jagiellonia Białystok. W efekcie tego ruchu, najbardziej zagorzali wielbiciele Ekstraklasy będą mogli oglądać każdy mecz LIVE, gdyż spotkania nie będą się na siebie nakładały, jak było w soboty do jeszcze ubiegłego sezonu.

INTERIA.PL nie zwalnia tempa. Tradycyjnie już, zrelacjonujemy dla Was wszystkie mecze LIVE! Tylko u nas najszybsze w Polsce relacje NA ŻYWO! Możesz śledzić wydarzenia boiskowe, ale nie musisz siedzieć bezczynnie - możesz także komentować!

Na koniec mój ranking:

Główny kandydat do mistrzostwa Polski: Wisła Kraków (ma szeroką ławkę),

Najlepszy transfer: Ivica Iliev (Wisła) i Kamil Kosowski (PGE/GKS Bełchatów),

Główny kandydat do spadku: Korona i Widzew.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje