Reklama

Reklama

Ekstraklasa. Wisła Kraków dostała licencję, Legia z nadzorem finansowym

Kibice Wisły Kraków mogą odetchnąć z ulgą - ich klub otrzymał licencję na grę w Ekstraklasie w sezonie 2019/20, choć jest objęty nadzorem finansowym. Taki sam nadzór będzie obowiązywał Legię Warszawa, Śląsk Wrocław, Miedź Legnica i Zagłębie Sosnowiec.

Licencja na grę w Ekstraklasie w przyszłym sezonie została przyznana wszystkim drużynom, które uczestniczyły w rozgrywkach Ekstraklasy w sezonie 2018/19.

Reklama

Dziewięć drużyn otrzymało licencję bez specjalnego nadzoru, bowiem w ich działaniach nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości w dokumentacji licencyjnej. Są to Arka Gdynia, Cracovia, Górnik Zabrze, Jagiellonia Białystok, Korona Kielce, Lech Poznań, Lechia Gdańsk, Piast Gliwice oraz Zagłębie Lubin.

Komisja Licencyjna nałożyła nadzór finansowy na pięć klubów. Jest to Wisła Kraków, Legia Warszawa, Śląsk Wrocław, Miedź Legnica oraz Zagłębie Sosnowiec.

Dodatkowo Miedź oraz Zagłębie S. zostaną objęte nadzorem infrastrukturalnym. Wyłącznie nadzór infrastrukturalny będzie obowiązywał Wisłę Płock i Pogoń Szczecin.

Zagłębie Sosnowiec zostało także ukarane 5 tysiącami grzywny za naruszenie kryterium F.01 Podręcznika Licencyjnego (związanego z przygotowaniem rocznego sprawozdania finansowego wraz z opinią i raportem biegłego rewidenta).

Wyniki, terminarz i tabela grupy mistrzowskiej Ekstraklasy

Wyniki, terminarz i tabela grupy spadkowej Ekstraklasy

Najbardziej zaskakujący jest nadzór finansowy wobec Legii, która jest najbogatszym polskim klubem, z budżetem na poziomie 200 mln zł. Monitoring Komisji Licencyjnej jest pochodną nietrafionej prognozy mistrzów Polski, która zakładała awans, w najgorszym przypadku, do Ligi Europy.

Tymczasem Legia odpadła z batalii o Ligę Mistrzów ze Spartakiem Trnava, a następnie - z walki o Ligę Europy z FC Dudelange. Przez to rozdmuchane koszty pozostały, a przychody, bez wpływów z UEFA, były znacznie niższe od planowanych. Dziura budżetowa Legii waha się między 40 a 60 mln zł, w zależności od sposobu liczenia.

Nadzór wobec Wisły jest efektem ciążącej na klubie przeszłości, m.in. z okresu rządów Marzeny Sarapaty, gdy powstało sporo zobowiązań płatniczych bez pokrycia w budżecie klubu.

- Można powiedzieć, że jesteśmy dopiero na początku ratowania Wisy - powiedział ostatnio kapitan i pożyczkodawca Wisły Jakub Błaszczykowski, podczas finału 52. Konkursu Fair Play PKOl za 2018 rok.

Z kolei Śląsk znalazł się na celowniku KL, z uwagi długi w stosunku od miasta. Nie wymagają one jednak natychmiastowej ściągalności, więc nie stanowią zagrożenia dla bieżącej działalności klubu.

Nie jest zdziwieniem nadzór infrastrukturalny nad Pogonią Szczecin. Klub jest w trakcie modernizacji stadionu, a prace budowlane na obiekcie będą trwały jeszcze podczas przyszłego sezonu. Wisła Płock także ma w planach budowę nowego obiektu.

WG, MB

Dowiedz się więcej na temat: Wisła Kraków | Zaginiona Magdalena Sońta | Legia Warszawa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL