Reklama

Reklama

Ekstraklasa SA ujawniła finanse klubów! Legia liderem! Zawisza czyni cuda!

208 tys. zł przeciętny klub płacił rocznie piłkarzom za zdobyty punkt w 2013 roku. Najwięcej Legia (381 tys.), a najmniej Zawisza, który czyni cuda, gdyż jeden punkt kosztował go tylko 49 tys. zł. Takie dane wynikają z raportu Ekstraklasy SA. Spółka zdementowała też informację Deloitte'a, jakoby z przychodami Wisły było tak źle.

Sprawdź terminarz Ekstraklasy!

Reklama

Typuj wyniki naszej ligi i porównaj się z ekspertami!

Najlepiej za każdy punkt płaciła Legia (381 tys. zł), a po niej Zagłębie Lubin (338 tys. zł), Lech Poznań (284 tys. zł), Wisła Kraków (264 tys. zł), Ruch Chorzów (253 tys. zł), Śląsk Wrocław (246 tys. zł), Górnik Zabrze (243 tys. zł),  Pogoń Szczecin (237 tys. zł), Korona Kielce (188 tys. zł), Widzew Łódź (166 tys. zł), Jagiellonia Białystok (163 tys. zł), Piast Gliwice (156 tys. zł), Lechia Gdańsk (129 tys. zł), Cracovia (117 tys. zł), Podbeskidzie (113 tys. zł), Zawisza Bydgoszcz (49 tys. zł).

Ekstraklasa podkreśla, że kluby zaciskają pasa i zaczynają dopasowywać wydatki do możliwości.

Dziewięć na 16 klubów zwiększyły swoje przychody w 2013 roku, w porównaniu do wcześniejszego. Skokowy wzrost zanotowały Legia (z 89,8 mln zł do 114 mln) i Zawisza (z 4 do 10 mln). Dobrą tendencję mają też: Lech Poznań (z 53 mln do 65 mln), Zagłębie Lubin (z 40,9 mln do 41,6 mln), Lechia Gdańsk (z 25,6 mln do 27,4 mln), Cracovia (z 19,9 mln do 21,4 mln), Pogoń (z 11,5 mln do 18,6 mln), Ruch Chorzów (z 12,6 mln do 14,8 mln), Widzew Łódź (z 10,8 mln do 12 mln), Piast Gliwice (z 9,8 mln do 11,6 mln).

Niepokojący spadek przychodów ma siedem pozostałych ośrodków: Śląsk (z 38 mln do 34 mln), Wisła (z 32 do 30 mln), Górnik Zabrze (z 25 do 21,8 mln), Jagiellonia (z 18,5 mln do 14,7 mln), Podbeskidzie (z 10,5 mln do 8,6 mln) i minimalnie Korona Kielce (z 10,997 mln do 10,926 mln).

Analityk klubowych finansów - Krzysztof Sachs uspokaja, twierdzi, że polskie kluby idą w dobrym kierunku.   

- Głównie dlatego, że dopasowują koszty do przychodów. Wisła i Ruch zredukowały koszty o kilkadziesiąt procent. Wisła z ponad 50 mln do niewiele ponad 30 mln. Restrukturyzacja w klubach idzie w dobrym kierunku - zapewnia Krzysztof Sachs.

Sachsa nie niepokoi też fakt, że niektóre polskie kluby wydają nawet ponad 50 procent budżetów na zarobki piłkarzy, podczas gdy w Bundeslidze ten wskaźnik nie przekracza 40 procent.

- Legia i Lech prowadzą sensowną i zdrową politykę, zarobki piłkarzy mają na poziomie 50 procent budżetów. Najważniejsze, że koszty i przychody równoważą się, więc nie trzeba do nich dopłacać, a jeśli tak jest, to nie ma problemu. Co nas obchodzi, że 50 procent budżetu idzie na zarobki piłkarzy? - pyta otwarcie Sachs.

- Gorzej jest, że mieliśmy kluby, które wydawały ponad 100 procent przychodów na zarobki pierwszej drużyny. Na szczęście, one dramatycznie tną  pensje piłkarzy. Wiemy, jakie zmiany zaszły w Górniku Zabrze, Ruchu Chorzów, a jednocześnie w Górniku wpływy wzrosną o sześć milionów, w związku z podpisaną umową z operatorem stadionu. Przychody wzrosną także w Jagiellonii i Podbeskidziu - zapowiada Sachs.

Ekstraklasa SA zdementowała informację Deloitte, jakoby przychody Wisły spadły do 16 mln. - One wynoszą ponad 30 mln - usłyszeliśmy od Sachsa. - Przychody Wisły z dnia meczowego, sponsoringu i reklamy to około 24-25 mln, jak dodamy pozostałe składniki, razem z transferami, to ponad 30 mln zł.

Autor: Michał Białoński

W środę wieczorem wszyscy jesteśmy legionistami! LIVE

Dowiedz się więcej na temat: Ekstraklasa SA | Wisła Kraków

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje