Reklama

Reklama

Ekstraklasa przed 30. kolejką. Tego jeszcze nie było! Tylko Wisła pewna swego!

O ile rok temu po 29 kolejkach Ekstraklasy trzy zespoły miały jasność odnośnie tego, jakie zajmą miejsca przed podziałem tabeli, o tyle teraz pewna piątej pozycji jest tylko Wisła Kraków. Ale i "Biała Gwiazda" nie wie, z kim zagra w 31. kolejce. Wszystkie znaki zapytania zostaną rozwiane dzisiaj o godz. 19:50.

Ostatnia kolejka części zasadniczej jest nie tylko niesamowicie ciekawa, ale też dla wielu osób oznacza niemałe zamieszanie. Ekstraklasę SA czeka błyskawiczne przygotowanie dokładnego terminarza 31. kolejki, która nastąpi w następny weekend, zarządy klubów musza zorganizować mecze, bądź wyjazdy drużyn. Po niemal czterech latach obowiązywania reformy większość się już do tego przyzwyczaiła i tylko czasem ktoś narzeka.

Reklama

Przed 30. kolejką sezonu 2015/2016 pewne swego były:

- Legia Warszawa, która miała cztery punkty przewagi nad Piastem,

- Piast Gliwice, który miał dziesięć "oczek" nad Cracovią,

- Górnik Zabrze, który ugrzązł na ostatnim miejscu ze stratą sześciu punktów do Górnika Łęczna.

Teraz mamy o tyle ciekawiej, że tylko Wisła Kraków jest pewna, że przystąpi do grupy mistrzowskiej z piątego miejsca. Jagiellonia musi bronić pierwszej pozycji, a  pozostałe 14 ekip może spaść, bądź awansować.

Jak nas informuje dyrektor logistyki rozgrywek Ekstraklasy Marcin Stefański, dokładny terminarz meczów od 31. do 37. kolejki zostanie ustalony tuż po zakończeniu 30. kolejki, czyli w sobotni wieczór. Zapewnia, że kluby nie będą miały problemów z organizacją imprezy masowej na następny weekend.

- Dużo wcześniej kluby zgłaszają terminy, w których mogą grać, a później, gdy poznają szczegółowy terminarz, uzupełniają dokumentację - informuje Stefański.

Oficjalnie ostateczny termin powinny zgłosić na siedem dni przed meczem. Formalnie mogą to uczynić później i tak będą musiały to zrobić tym razem, gdyż dopiero w sobotę ok. godz. 21 dowiedzą się, gdzie i z kim grają.

- Podaliśmy już, w jakich terminach gra pierwsza "czwórka" i kiedy gra Arka - dodaje.

Marcin Stefański porównuję obecną sytuację z Ekstraklasy do tej, jaka występuje w fazie pucharowej europejskich pucharów.

- Tam też następuje losowanie i po nim kilka-kilkanaście dni następują mecze kolejnego etapy - mówi.

W związku z tym, że system ESA 37 funkcjonuje już od czterech lat, procedury zostały wypracowane. O możliwych terminach gry poszczególnych klubów poinformowana jest też policja, która czuwa nad bezpieczeństwem wokół stadionów.

Rok temu najmniej czasu na zorganizowanie meczów miały Legia i Pogoń, które zagrały już w piątek. Pierwsza po podziale tabeli Legia podjęła szóstego Lecha, a trzecia Pogoń zmierzyła się  z ósmym Ruchem.

Kibice narzekają, że przed 31. kolejką mają utrudnione zadanie. Ci z Wisły Kraków wiedzą, że czeka ich wyjazd, ale nie wiedzą dokąd. Do Warszawy, Białegostoku, czy Gdańska.

Z Jagiellonii, Legii, Lechii i Lecha są pewni, że w 31. kolejce ich ekipy zagrają u siebie. Nie wiadomo jednak, z kim.
W grupie spadkowej panuje większy galimatias, gdyż tylko Górnik Łęczna jest pewien tego, że po podziale zacznie od meczu wyjazdowego. Pozostałe ekipy muszą czekać na rozstrzygnięcia soboty.

Kto z kim w 31. kolejce? Sytuacja według obecnego stanu tabeli! 

Michał Białoński

Dowiedz się więcej na temat: reforma ekstraklasy | Wisła Kraków | Marcin Stefański

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje