Reklama

Reklama

Ekstraklasa - przebudzenie Górnika Zabrze i Widzewa Łódź

Piłkarze Górnika Zabrze odnieśli pierwsze tegoroczne zwycięstwo. W derbowym meczu 32. kolejki T-Mobile Ekstraklasy pokonali u siebie Ruch Chorzów 2-0. W grupie spadkowej broni nie składa ostatni Widzew, który wygrał w Łodzi z Cracovią 2-0.

Wynik spotkania w Zabrzu został ustalony już na początku, dzięki trafieniom afrykańskich piłkarzy. W szóstej minucie bramkę zdobył Prejuce Nakoulma (Burkina Faso), a niedługo potem efektownym strzałem zza pola karnego popisał się Dzikamai Gwaze z Zimbabwe.

Reklama

W 76. minucie chorzowianie mogli zmniejszyć rozmiary porażki, ale rzutu karnego nie wykorzystał Filip Starzyński.

Fani szóstego w tabeli Górnika czekali na ligowe zwycięstwo od 3 grudnia, gdy w 19. kolejce zabrzanie pokonali 3-2 Widzew.

Tymczasem łodzianie też mieli w niedzielę powody do radości. Dzięki bramkom Łotysza Eduardsa Visniakovsa (11. trafienie w sezonie) oraz Litwina Povilasa Leimonasa pokonali u siebie Cracovię 2-0.

"Pasy" od 14. minuty grały w dziesiątkę, po czerwonej kartce dla bramkarza Krzysztofa Pilarza. Zwycięstwo Widzewa mogło być jeszcze wyższe, ale zmarnował wiele dogodnych okazji. W sumie oddał 26 strzałów na bramkę Cracovii.

W tabeli czterokrotni mistrzowie i siedmiokrotni wicemistrzowie Polski pozostali na ostatnim miejscu (15 pkt), ale zmniejszyli stratę do "bezpiecznej" lokaty - czternasty obecnie Piast Gliwice ma trzy punkty więcej.

Ciekawie było także w sobotnich meczach, a najwięcej mówiono o zwycięstwie lidera oraz stu golach w Ekstraklasie Pawła Brożka.

Piłkarze prowadzącej w tabeli Legii Warszawa, którzy w tym sezonie przegrali już dwukrotnie z Lechią, w 32. kolejce pokonali ten zespół w Gdańsku 1-0. 

Wprawdzie przewaga należała do gospodarzy, ale Legia okazała się skuteczniejsza. Decydująca akcja miała miejsce w 72. minucie - po dośrodkowaniu z lewej strony Tomasza Brzyskiego celny strzał głową oddał sprowadzony niedawno Słowak Ondrej Duda.

W sezonie zasadniczym legioniści ulegli w sierpniu Lechii na Łazienkowskiej 0-1, a w grudniu w Gdańsku 0-2. Po sobotnim zwycięstwie mają na koncie 38 punktów. O osiem wyprzedają Lecha Poznań, który w poniedziałek zagra w Bydgoszczy z nowym zdobywcą Pucharu Polski - Zawiszą.

Jak informuje poznański klub, pod znakiem zapytania stoi występ najlepszego strzelca "Kolejorza" Łukasza Teodorczyka. Zawodnik, który w tym sezonie zdobył już 19 bramek, zmaga się z urazem mięśnia biodrowo-lędźwiowego.

Wydarzeniem soboty był wyczyn Pawła Brożka w innym spotkaniu grupy mistrzowskiej - Wisły z Pogonią Szczecin (5-0). Napastnik krakowskiego zespołu zdobył trzy bramki, a ostatnia z nich była jego setną w Ekstraklasie (14. w obecnych rozgrywkach). Dzięki temu 31-letni zawodnik jako 29. dołączył do elitarnego "Klubu 100". W historii polskiej ekstraklasy najlepszy jest Ernest Pohl, który ma na koncie 186 bramek.

W meczu z Pogonią pozostałe bramki zdobyli Wilde-Donald Guerrier i Semir Stilić. Rozmiary zwycięstwa "Białej Gwiazdy" są zaskoczeniem, ponieważ podopieczni Franciszka Smudy przegrali ostatnio pięć kolejnych spotkań. Z kolei Pogoń spisywała się bardzo dobrze, w tym roku nie doznała jeszcze porażki. Poprzednio przegrała w grudniu, gdy w 21. kolejce uległa... Wiśle w Krakowie 1-2.

W innym sobotnim spotkaniu - ale grupy spadkowej - czternasty Piast zremisował u siebie bezbramkowo z jedenastym Śląskiem Wrocław.

Inauguracja 32. kolejki nastąpiła już w czwartek. Walczące o utrzymanie Podbeskidzie Bielsko-Biała wygrało u siebie z Jagiellonią Białystok 2-1, odnosząc trzecie z rzędu zwycięstwo. Dzięki temu podopieczni Leszka Ojrzyńskiego awansowali na 10. miejsce.

Na poniedziałek zaplanowano dwa spotkania - wspomniane w Bydgoszczy (Zawiszy z Lechem) oraz w grupie spadkowej KGHM Zagłębia Lubin z Koroną Kielce.

Wyniki, terminarz i tabele T-Mobile Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje