Reklama

Reklama

Ekstraklasa piłkarska. Najciekawiej powinno być w Szczecinie

Sobotni mecz Pogoni Szczecin z broniącą tytułu Legią Warszawa zapowiada się najciekawiej w 8. kolejce piłkarskiej ekstraklasy. Dzień później rozpędzony lider Raków Częstochowa zagra ze Stalą Mielec, która w poprzedniej serii uległa u siebie Wiśle Kraków aż 0:6.

Piłkarze z Częstochowy, występujący w roli gospodarza w Bełchatowie, awansowali do ekstraklasy w poprzednim sezonie i już wówczas spisywali się bardzo. Nie mieli żadnych kłopotów z utrzymaniem, a w obecnej edycji są prawdziwym postrachem dla wszystkich rywali.

Reklama

Podopieczni Marka Papszuna zaczęli sezon od dość pechowej porażki z Legią 1-2 (grali całą drugą połowę w dziesiątkę), ale w sześciu kolejnych meczach zdobyli 16 punktów. Łatwo wyeliminowali też pierwszoligową Sandecję Nowy Sącz w Pucharze Polski (3-0).

W niedzielę w Bełchatowie Raków będzie zdecydowanym faworytem w konfrontacji z tegorocznym bieniaminkiem z Mielca. Latem ze Stali odeszli m.in. wypożyczony do tego klubu Michał Żyro oraz Bartosz Nowak. Wprawdzie sprowadzono wielu piłkarzy, ale wyniki drużyny pozostawiają sporo do życzenia.

Podopieczni Dariusza Skrzypczaka w siedmiu meczach zdobyli pięć punktów i zajmują przedostatnie miejsce.

Ostatni, z dorobkiem zaledwie jednego punktu, jest niespodziewanie Piast Gliwice. To mistrz kraju z 2019 roku i trzeci zespół poprzedniego sezonu.

"Razem z drużyną doprowadziliśmy do takiej sytuacji i razem z drużyną z tego wyjdziemy. Jestem o tym święcie przekonany" - przyznał niedawno trener Piasta Waldemar Fornalik.

Jego podopieczni rozpoczną 8. kolejkę piątkowym meczem o godz. 18 u siebie z Wisłą Płock.

Tego samego dnia wieczorem KGHM Zagłębie Lubin podejmie Lechia Gdańsk. Trener drużyny z Trójmiasta Piotr Stokowiec pracował w przeszłości w ekipie "Miedziowych".

Najciekawiej w 8. kolejce zapowiada się sobotni mecz Pogoni z Legią w Szczecinie. Warszawska drużyna w ostatnich dwóch spotkaniach odniosła zwycięstwa po 2:1 u siebie - nad Zagłębiem oraz Śląskiem Wrocław.

Obecnie ekipa Czesława Michniewicza jest czwarta z dorobkiem 12 punktów, ale ma jedno spotkanie zaległe. 

Z kolei Pogoń plasuje się na siódmej pozycji (10 pkt), jednak "Portowcy" rozegrali dotychczas tylko pięć meczów, najmniej ze wszystkich drużyn. Teoretycznie, gdyby wygrali dwa zaległe spotkania, zrównaliby się z liderem.

Lech Poznań, który czwartkowym meczem z Benfiką Lizbona rozpocznie występy w grupie D Ligi Europy, ma podjąć w niedzielę Cracovię.

W środę poinformowano o kolejnych przypadkach koronawirusa w Cracovii, ale zapewniono, że mecz w Poznaniu nie jest zagrożony.

Najbliższą serię ma zakończyć poniedziałkowe starcie beniaminka Warty Poznań w Grodzisku Wielkopolskim z wiceliderem Górnikiem Zabrze.

Dowiedz się więcej na temat: Ekstraklasa | piłka nożna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje