Ekstraklasa nie ma sobie równych. Takie słowa prosto z Anglii
Szalenie emocjonująco zapowiada się finisz obecnie trwającego sezonu w PKO BP Ekstraklasie. Pierwszego Lecha Poznań oraz trzynastą Pogoń Szczecin dzieli zaledwie dziesięć punktów. Dodatkowo kibice regularnie są świadkami niespodzianek. Efekt? O naszej lidze głośno jest już także w innych regionach Europy. Artykuł dotyczący elitarnych zmagań w kraju nad Wisłą pojawił się na łamach BBC. Pod jednym względem Polacy nie mają sobie równych.

Może i polska piłka nożna nie gwarantuje kosmicznego poziomu, ale przynajmniej kibicom wynagradzają to spore emocje. Wystarczy tylko spojrzeć na sytuację w PKO BP Ekstraklasie. Na przerwę zimową jako lider udawała się Wisła Płock. Potem natomiast chwilowe prowadzenie objęło Zagłębie Lubin. Teraz najbliżej mistrzostwa jest Lech Poznań, ale jak wspominaliśmy na wstępie, będąca tuż nad strefą spadkową Pogoń Szczecin uzbierała tylko albo aż dziesięć punktów mniej.
Lepszego finiszu sezonu nie można sobie wyobrazić. Piłkarze wreszcie wrócą do gry, ponieważ zakończyły się spotkania z udziałem reprezentacji. Ale zanim to nastąpi, PKO BP Ekstraklasie przyjrzało się BBC. Brytyjczycy podeszli do tematu poważnie. Materiał stworzył im ceniony dziennikarz, Guillem Balague. Hiszpan na portalu X zbliża się do osiągnięcia magicznej bariery miliona obserwujących. Wysnuł on kilka ciekawych wniosków dotyczących naszych rozgrywek. Działaczy duma powinna rozpierać już na wstępie.
"Na osiem kolejek przed końcem rozgrywek polska Ekstraklasa pozostaje najbardziej intrygującą i emocjonującą ligą w całej Europie" - napisał. A następnie przyjrzał się powodom, dlaczego rozgrywki tak bardzo rosną w siłę z roku na rok. Przede wszystkim chodzi o finanse. "Polskę określa się mianem 'lidera wzrostu gospodarczego' w Europie. Obecnie jej gospodarka jest dwudziesta co do wielkości na świecie. (...) Wraz z boomem gospodarczym rosną również ambicje piłkarskie" - zauważył.
PKO BP Ekstraklasa rośnie w siłę. Coraz więcej kibiców na trybunach
Wypowiedzi udzielili mu dziennikarze, a także stojący na czele rozgrywek Marcin Animucki. "Kiedy dołączyłem do organizacji, na stadiony przychodziło zaledwie półtora miliona kibiców. Teraz są ponad cztery miliony i pod względem frekwencji jesteśmy na ósmym miejscu w Europie" - pochwalił się prezes ligi. "Średnia frekwencja na meczach polskiej ekstraklasy w tym sezonie wyniosła 13 674 widzów, czyli o 1000 więcej niż w poprzednim sezonie i o 4500 więcej niż dekadę temu. To najlepszy wynik od 30 lat" - dodał hiszpański autor materiału.
Na koniec padł temat przyszłości. Mowa tu o osiąganiu dobrych wyników w europejskich pucharach. W tym przypadku do akcji wkroczył Michał Kołodziejczyk, szef stacji Canal+, która pokazuje PKO BP Ekstraklasę. "Chce on, aby polskie drużyny w fazie grupowej Ligi Mistrzów były normą, a nie niespodzianką" - czytamy na BBC. Kto wie, być może cel uda się zrealizować już za kilka miesięcy. Na razie pozostaje ekscytacja kończącym się powoli sezonem. Tekstowe relacje na żywo z najciekawszych meczów w Interia Sport.












