Reklama

Reklama

Ekstraklasa. Ligowcy lecą do Turcji. „Nie wiem, co powiedzieć. Wszystko może się zdarzyć”

Już za kilka dni przygotowania do nowego sezonu rozpoczynają zespoły Ekstraklasy. Po pierwszych treningach i obozach w kraju, w połowie stycznia cała liga wylatuje za granicę. Jak zwykle najpopularniejszym kierunkiem jest Turcja. W samym Belek na Riwierze Tureckiej trenować będą trzy kluby: Jagiellonia, Lechia i Wisła Kraków. Ostatnie wydarzenia w tym kraju stawiają jednak pytanie o względy bezpieczeństwa. – Sam nie wiem, co powiedzieć – mówi znany działacz Edward Socha, który w Turcji był wiele razy organizując obozy Odrze Wodzisław czy Górnikowi Zabrze.

W sylwestrowym zamachu w jednym z nocnych klubów Stambułu zginęło z soboty na niedzielę 39 osób, w tym 16 cudzoziemców, a 70 zostało rannych. W lokalu Reina często bywali też piłkarze. Jak się okazało, tuż obok feralnego miejsca Nowy Rok fetowało kilka amerykańskich koszykarek, z byłą zawodniczką Wisły Can-Pack Kraków Jantel Lavender na czele. Na szczęście dziewczynom nic się nie stało.

Reklama

Za kilka dni nad Bosfor gremialnie ruszą nasi ligowcy. W Turcji trenować będzie aż 6 zespołów Ekstraklasy. Wybiera się tam też wicelider I ligi GKS Katowice. Sama Jagiellonia spędzi w Turcji prawie trzy tygodnie. Zespół Michała Probierze będzie trenował w Belek od 15 stycznia do 5 lutego. W tym czasie lider Lotto Ekstraklasy rozegra pięć sparingów. W tym samym mieście będzie też Lechia i krakowska Wisła. Z kolei do Antalyi wybiera się Bruk-Bet Termalica Nieciecza. W Turcji będzie jeszcze Zagłębie Lubin i Śląsk.

O wyjazdy nad Bosfor pytamy Edwarda Sochę. Jako menedżer Odry rok w rok organizował tam wyjazdy wodzisławskiego klubu. Alanya jest zresztą miastem partnerskim Wodzisławia Śl., a Socha do dziś utrzymuje kontakty z ludźmi stamtąd.

- Sam nie wiem, co powiedzieć... Tam gdzie jeździliśmy i tam gdzie jadą nasze zespoły jest spokojnie. Cały ten rejon, począwszy od Antalyi do Alanyi, to tysiąc kilometrów od zapalnych miejsc w Iraku czy Syrii. Jak jednak widać, wszystko może się zdarzyć i niczego nie można wykluczyć. Ja powiem, że jest spokojnie, nic się nie stanie, a coś się jednak może wydarzyć. Wierzę jednak, że będzie dobrze i nasze drużyny w spokoju spędzą przygotowania. Z drugiej strony nie latają tam tylko Polacy, ale też drużyny z innych części świata - podkreśla Socha.

Sama Riwiera Turecka też nie jest już jednak spokojna. Pod koniec października doszło do zamachu bombowego na jedną z galerii handlowych w Antalyi. Kilkanaście osób zostało rannych. 
Reszta naszych ligowych ekip wybrała bezpieczniejszy Cypr. Na Wyspie Afrodyty trenować będzie 5 zespołów: Lech, Pogoń, Arka, Wisła Płock i Korona. Z kolei Półwysep Iberyjski i Hiszpanię wybrała Legia, która zaplanowane ma tam dwa zgrupowania, a także Piast, Ruch, Cracovia i najprawdopodobniej Górnik Łęczna.

Michał Zichlarz

ZAGRANICZNE ZGRUPOWANIA ZESPOŁÓW EKSTRAKLASY:

Jagiellonia: Belek (Turcja)

Lechia: Belek (Turcja)

Legia: Benidor, La Manga (Hiszpania)

Termalica: Antalya (Turcja)

Lech: Ajia Napa (Cypr)

Zagłębie Lubin: obóz w Turcji

Pogoń: Paphos (Cypr)

Arka: obóz na Cyprze

Korona: Ajia Napa (Cypr)

Wisła Kraków: Belek (Turcja)

Wisła Płock: Ajia Napa (Cypr)

Śląsk: obóz w Turcji

Piast: Alicante (Hiszpania)

Cracovia: San Pedro del Pinatar (Hiszpania)

Górnik Łęczna: obóz w Portugalii lub Hiszpanii

Ruch: Benicasim (Hiszpania) 

Dowiedz się więcej na temat: Belek | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama