Reklama

Reklama

Ekstraklasa. Kaczmarek: Sekret sukcesu Piasta? Dyscyplina!

​Piast Gliwice to największa rewelacja obecnego sezonu Ekstraklasy. Śląski zespół jest niespodziewanie liderem tabeli i po 14 kolejkach wyraźnie odskoczył od reszty stawki. Jaki jest sekret sukcesów Piasta? - Dyscyplina. Przyszedł trener Latal, kupił paru Czechów i Słowaków, złapał towarzystwo za twarz i rządzi w lidze - mówi w rozmowie z Interią Bogusław Kaczmarek.

Ekstraklasa. Wyniki, tabela i statystyki - kliknij tutaj!

Gdyby ktoś przed rozpoczęciem sezonu Ekstraklasy powiedział, że niemal na półmetku rozgrywek fazy zasadniczej liderem tabeli będzie Piast Gliwice, to zostałby pewnie uznany za szaleńca.

Śląski zespół na mecie poprzedniego sezonu zajął 12. miejsce w tabeli. Po zakończeniu poprzednich rozgrywek z klubu odszedł bezdyskusyjnie najlepszy zawodnik - Kamil Wilczek (w ubiegłym sezonie 35 meczów i 20 bramek w lidze). Oprócz tego z Piasta do Jagiellonii trafił estoński pomocnik Konstantin Wassiljew.

Reklama

Wydawało się, że drużynę trenera Radoslava Latala drugi rok z rzędu czeka walka o utrzymanie, a tymczasem po 14 kolejkach obecnego sezonu piłkarze z Gliwic spoglądają na rywali z góry.

Piast ma osiem punktów przewagi nad Legią Warszawa i Pogonią Szczecin. Następne drużyny w grupie pościgowej - Cracovia i Górnik Łęczna - tracą do ekipy Latala aż 10 "oczek". Wydaje się, że tylko kataklizm mógłby odebrać piłkarzom z Gliwic miejsce w czołowej ósemce na koniec fazy zasadniczej.

Wielka w tym zasługa trenera Latala. Pod jego batutą Piast z ligowego średniaka zmienił się w zgrany zespół gotowy walczyć o najwyższe cele. W bieżącym sezonie Piast zebrał już 31 punktów, a licząc ligowe mecze rozegrane odkąd szkoleniowcem zespołu został Czech (od 20 marca tego roku), drużyna z Gliwic ma najwięcej punktów ze wszystkich drużyn w Ekstraklasie (48, Legia i Cracovia po 47)!

W jaki sposób były znakomity piłkarz reprezentacji Czech odmienił ligowego przeciętniaka w solidny zespół?

- Sekretem jest dyscyplina. Przyszedł trener Latal, złapał towarzystwo za twarz i proszę, jest liderem - mówi w rozmowie z Interią były trener m.in. Lechii Gdańsk oraz asystent Leo Beenhakkera, Bogusław Kaczmarek.

- Znakomita gra Piasta jest dla mnie niespodzianką. Przed sezonem odeszło od nich dwóch najlepszych zawodników, przyszło paru średnich Czechów i Słowaków i okazuje się, że to wystarczy, żeby rozstawiać przeciwników po kątach - dodaje popularny "Bobo".

- Widać, że trener Latal szybko zorientował się, że u nas wystarczy "dokręcić śrubę" i mieć kilku solidnych graczy, żeby być w czubie tabeli.  W tym momencie wszyscy, którzy od lat biorą udział w przedsięwzięciu pt. Ekstraklasa powinni dać sobie spokój i zdać sprzęt - podkreśla Kaczmarek.

Nie ma wątpliwości, że największym bohaterem Piasta jest dziś Radoslav Latal. Wielkimi wygranymi obecnego sezonu są jednak także piłkarze z Gliwic.

Znakomicie spisuje się Słowak Patrik Mraz, który ma już na koncie siedem asyst i dwie bramki. Do śląskiej ekipy trafił przed sezonem z Górnika łęczna. Inny sprowadzony przed startem rozgrywek ligowych zawodnik - Czech Martin Neszpor zdobył sześć bramek, a drugą linią drużyny dyryguje jego rodak Kamil Vacek. Obaj w poprzednim sezonie byli wypożyczeni ze Sparty Praga do ekipy Mlada Boleslav.

W bramce solidnie wygląda Jakub Szmatuła, a szybkie postępy robi także defensywny pomocnik i kapitan zespołu Radosław Murawski, który jest regularnie powoływany do młodzieżowych reprezentacji Polski.

W najbliższą sobotę Piast zagra na wyjeździe z Jagiellonią Białystok. Piłkarze Latala w gościach radzą sobie przeciętnie (10 punktów w sześciu meczach), ale i tak są zdecydowanym faworytem, bo "Jaga" w ostatnich tygodniach gra beznadziejnie. W pięciu ostatnich spotkaniach drużyna Michała Probierza zdobyła raptem jeden punkt i posada szkoleniowca wisi na włosku.

W najciekawszym spotkaniu 15. kolejki Ekstraklasy Legia zmierzy się w niedzielę z Pogonią Szczecin w Warszawie. Broniący tytułu mistrzowskiego Lech, który pod wodzą Jana Urbana wyraźnie odżył, również w niedzielę zmierzy się u siebie z Górnikiem Łęczna.

Już dzisiaj wieczorem swoje mecze zagrają krakowskie drużyny - Cracovia, która wygrała trzy kolejne mecze u siebie na stadionie przy ul. Kałuży zagra ze Śląskiem Wrocław, a Wisła pojedzie do Lubina na mecz z Zagłębiem, które w ostatnich pięciu meczach uzbierało raptem trzy punkty.

Po 15 kolejce ligowców czekają dwa tygodnie przerwy na spotkania reprezentacji. Przypomnijmy, że kadra Adama Nawałki 13 listopada rozegra mecz towarzyski z Islandią na Stadionie Narodowym, a cztery dni później zagra we Wrocławiu sparing z Czechami.

Autor: Bartosz Barnaś

Ekstraklasa. Wyniki, tabela i statystyki - kliknij tutaj!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama