Reklama

Reklama

Ekstraklasa. Czy polska liga będzie miała sponsora tytularnego?

Odkąd w połowie czerwca T-Mobile zrezygnował z dalszego bycia sponsorem tytularnym Ekstraklasy, trwają poszukiwania firmy gotowej zainwestować w polską ligę. Dobrze byłoby, gdyby chętny znalazł się jak najszybciej, bo zyskaliby na tym wszyscy, z kibicami włącznie.

Odkąd w połowie czerwca T-Mobile zrezygnował z dalszego bycia sponsorem tytularnym Ekstraklasy, trwają poszukiwania firmy gotowej zainwestować w polską ligę. Dobrze byłoby, gdyby chętny znalazł się jak najszybciej, bo zyskaliby na tym wszyscy, z kibicami włącznie.

Ekstraklasa. Sprawdź terminarz nadchodzącego sezonu - kliknij!

Zdarza się, że mecze Legii Warszawa z Lechem Poznań w stacji nc+ ogląda więcej kibiców niż spotkania Realu z Barceloną, a jednak Ekstraklasa dla sponsorów nie jest wcale łakomym kąskiem. Po tym, jak w połowie czerwca rozgrywki ligowe przestał firmować koncern T-Mobile, działacze spółki Ekstraklasa SA wciąż nie znaleźli sponsora dla najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce.

- Czy dla klubów jest to problem? Z pewnością tak, bo nasze drużyny operują bardzo niewielkimi budżetami w porównaniu do konkurentów nawet z lig takich jak ukraińska czy rumuńska. Dla mniejszych klubów każdy zastrzyk gotówki to możliwość złapania głębszego oddechu. Ekstraklasa SA powinna więc robić wszystko, aby pozyskiwać jak najwięcej środków z zewnątrz - mówi w rozmowie z Interią Michał Drelich, dyrektor zarządzający agencji marketingu sportowego Sport Evolution.

Reklama

W ostatnich dwóch sezonach, kluby Ekstraklasy z tytułu kontraktu sponsorskiego z T-Mobile, otrzymywały do podziału około 14 mln zł. Takie pieniądze dla mniej zamożnych klubów to nierzadko szansa, by złapać drugi oddech.  

A jednak nowego sponsora tytularnego na razie nie widać. W spółce Ekstraklasa SA zapewniają, że poszukiwania trwają. Ale czy w najbliższym czasie znajdzie się firma gotowa reklamować polską ligę? Tego, tak naprawdę, nie wiadomo.

Sponsor tytularny? To nie takie proste

Zdaniem ekspertów z dziedziny marketingu sportowego, problem poszukiwania sponsora dla rozgrywek Ekstraklasy jest dość złożony.

- Ten problem polega na tym, jakim produktem marketingowym jest dzisiaj polska liga. Kluby cały czas nie doceniają roli marketingu we współczesnym sporcie. Koncentrują się na wyniku sportowym, natomiast nie budują swojej marki. Tylko Legia i Lech prowadzą dość rozbudowane działania marketingowe, ale jeśli spojrzeć na całą resztę, trudno dostrzec jakiś głębszy pomysł. Stąd bierze się mniejsze zainteresowanie sponsorów - mówi Michał Drelich.

- Jeśli zadamy sobie pytanie o to, jakie dochody czerpią duże kluby zachodnie z tytułu posiadania silnego znaku towarowego, to po części poznamy odpowiedź na pytanie, dlaczego za prawa telewizyjne do Ekstraklasy sponsorzy płacą 600 mln zł, a za prawa do Premier League kilkanaście razy więcej - dodaje dyrektor agencji Sport Evolution.

- Gdyby ktoś dwa czy trzy lata temu powiedział, że liga będzie wyglądała tak, jak wygląda dziś, to ludzie pukaliby się w czoło. Liga nie wykorzystała efektu Euro 2012. Długo nie wiadomo było, gdzie będzie transmitowana Ekstraklasa. Kluby przez wiele miesięcy nie mogły tworzyć ofert dla sponsorów, ponieważ taka oferta opiera się o takie parametry, jak to, gdzie będzie eksponowana marka sponsora. W tej chwili wiadomo jednak, że Ekstraklasa wynegocjowała dobry kontrakt na sprzedaż praw telewizyjnych - zauważa z kolei Adam Pawlukiewicz z Pentagon Research.

- W mediach obserwujemy kanibalizację sygnału. Kiedy włączamy telewizor w sobotę o godzinie 20, to na wyciągnięcie ręki jest mnóstwo europejskich lig. Możemy oglądać Primera Division, Serie A czy Premier League. Ekstraklasa ma ogromną konkurencję - mówi Pawlukiewicz.

Ekstraklasa jest mniej atrakcyjna od rozgrywek ligi hiszpańskiej czy angielskiej, a Michał Żyro nie wzbudza takich emocji, jak Cristiano Ronaldo. To oczywiste. Ale czy to oznacza, że sponsorzy odwrócą się do polskiej ligi plecami?

Niekoniecznie, bo w Ekstraklasie dzieje się także wiele dobrego.

- Niektóre dane mówią o tym, że liga ma słabsze wskaźniki - spada frekwencja, oglądalność, nie ma sponsora tytularnego itd. Ale Ekstraklasa to jednak marka nowoczesna, ciekawa i rozwijająca się. Poza tym bezpieczna marketingowo. Mówiąc o bezpieczeństwie, mam na myśli to, że sponsor płaci za najwyższą klasę rozgrywkową. To nie jest sponsorowanie klubu, gdzie występuje np. ryzyko złego wyniku, spadku z ligi, konfliktów z kibicami itp. - podkreśla w rozmowie z Interią Grzegorz Kita, prezes firmy Sport Management Polska.

- Reforma Ekstraklasy pozytywnie wpłynęła na atrakcyjność ligi. W fazie mistrzowskiej jest więcej meczów pomiędzy mocnymi drużynami, a to one skupiają kibiców przed telewizorami. Pozytywne jest też to, co dzieje się w kwestii infrastruktury. Kluby zaczynają grać na nowoczesnych arenach. Większość klubów stadiony już ma, albo jest w trakcie budowy. To podnosi widowiskowość piłkarskiego spektaklu - mówi z kolei Drelich.

Pawlukiewicz zwraca uwagę na wysoką jakość transmisji z ligowych meczów. - Jakość sygnału telewizyjnego z meczów, o którą dba spółka Ekstraklasa Live Park, jest jedną z najlepszych na świecie. Na każdym stadionie, łącznie z miejscowościami takimi jak Łęczna, sygnał jest w najwyższej jakości - podkreśla.

Drelich dodaje, że dla sponsorów atrakcyjne może być naturalnie podniesienie poziomu sportowego Ekstraklasy.

- To system naczyń połączonych. Jeśli polskie kluby w europejskich pucharach zaczną osiągać dobre rezultaty, czyli występować w nich także na wiosnę, to wartość sportowa i marketingowa całej Ekstraklasy się podniesie. Dobrzy piłkarze chcą przychodzić do ligi, w której mogą rozwijać się sportowo i finansowo. A za dobrymi zawodnikami, którzy radzą sobie na europejskiej arenie, przyjdą bogaci sponsorzy - mówi szef Sport Evolution.

- Ekstraklasa to interesujący produkt dla firm z branży FMCG, browarów, operatorów telekomunikacji, a także wszystkich tych, którym zależy na bardzo dużym zasięgu i szerokim dostępie do rynku konsumentów - przede wszystkim mężczyzn. Ekstraklasa to doskonała okazja, aby rozprzestrzenić nazwę swojej firmy - zauważa z kolei Grzegorz Kita.

Dlaczego T-Mobile powiedział "pas"? Czytaj dalej tutaj - kliknij!


Dlaczego T-Mobile powiedział "pas"?

Na razie potencjalni inwestorzy do Ekstraklasy podchodzą jednak ostrożnie, czego dowodem są przedłużające się poszukiwania sponsora tytularnego. Polska liga z oczywistych względów nie dogoni takich potęg jak angielska Premier League czy niemiecka Bundesliga, ale może czerpać pozytywne wzorce choćby z ligi austriackiej.

Obecnie zasadnicza różnica pomiędzy Ekstraklasą a tamtejszą Bundesligą to oczywiście pieniądze. Większe możliwości finansowe otwierają szansę lepszych działań marketingowych, a co za tym idzie pozyskania bogatszych sponsorów. W świecie futbolu większe pieniądze to zwyczajnie większe możliwości. A te polskich klubów na razie są mocno ograniczone.

Jak mówi Adam Pawlukiewicz, w ostatnim sezonie, kiedy spotkania polskiej ligi pokazywała niemal wyłącznie platforma nc+, średnia oglądalność meczów spadła z poziomu ponad 180 tys. (w sezonie 2013/2014) do 120 tys. Znacząco, bo o ponad 160 mln zł, spadła także wartość medialna wszystkich marek związanych z Ekstraklasą. T-Mobile straciło prawie 30 procent wartości, a nc+ niemal 65 procent wartości medialnej.

Nic dziwnego, że dotychczasowy sponsor tytularny powiedział "pas".

Lepiej, by sponsor znalazł się możliwie szybko

Chociaż poszukiwania sponsora tytularnego dla całych rozgrywek trwają, to Adam Pawlukiewicz podkreśla, że warto pochwalić tych sponsorów, którzy już od pewnego czasu związani są z dwoma najbogatszymi polskimi klubami - zwraca uwagę szczególnie na te z branży bukmacherskiej.

- Warto pochwalić firmy, które są obecnie sponsorami strategicznymi w Legii Warszawa i Lechu Poznań. Zakłady Bukmacherskie Fortuna i STS wykonują świetną pracę na wielu polach - zapewniają atrakcje dla kibiców, angażują ich także poza samymi meczami.

- Dobrymi sponsorami były także Tauron Polska Energia i Grupa Lotos, które współpracowały odpowiednio ze Śląskiem Wrocław i Lechią Gdańsk. Odejście tych sponsorów pokazuje jednak, że największe firmy trochę odwróciły się od Ekstraklasy. Po tym, jak ze sponsorowania wycofał się T-Mobile, w polskiej Ekstraklasie brakuje międzynarodowych marek globalnych. Gdyby jeden z polskich klubów dostał się do Ligi Mistrzów, wówczas byłaby duża szansa aby Ekstraklasą zainteresowały się wielkie koncerny - dodaje Pawlukiewicz.

- Sponsor tytularny często wspomaga swojego partnera w rozwoju. Pamiętajmy, że taki sponsor to wielka organizacja, z międzynarodowymi standardami, pomysłami i rozmachem. Dla klubu możliwość występowania "obok" takiego podmiotu to bezcenna wartość. Prawda jest więc taka, że klubom powinno bardzo zależeć na tym, by nowy sponsor znalazł się możliwie szybko - mówi Grzegorz Kita.

Kita zwraca uwagę , że brak sponsora tytularnego Ekstraklasy to problem dla poszczególnych klubów, a także ligi jako całości. 

- Jeśli chodzi o bezpośrednie przełożenie na kluby, to podstawową sprawą jest tu kwestia finansowa. Fakt, że jedne kluby dostałyby milion, inne pół miliona złotych, ale jednak każdy miałby dodatkowy zastrzyk finansowy - mówi.

- Po drugie, brak sponsora tytularnego obniża jakość marki Ekstraklasy. Na rynku jest przecież tak, że jeśli produkt jest atrakcyjny, to ktoś chce go kupić. A gdy towar pozostaje bez nabywcy, to tworzy się wrażenie, że jest on niechciany i mało interesujący - tłumaczy prezes Sport Management Polska.

- Trzeci element jest taki "pół na pół", bo dotyczy zarówno klubów, jak i ligi jako całości. Sponsor tytularny "wchodzi" w nazwę rozgrywek, ale także rozpoczyna mnóstwo dodatkowych działań reklamowych na własną rękę, które przynoszą korzyści zarówno lidze jak i klubom. Przecież T-Mobile organizował liczne miasteczka kibicowskie i fanzony obok stadionów Ekstraklasy. Przez takie kibicowskie miasteczka przewijało się jednorazowo nawet kilkanaście  tysięcy kibiców. Do tego dochodziły przeróżne oferty i konkursy dla kibiców. To wszystko znacząco podnosiło atrakcyjność oferty klubu i dnia meczowego - mówi Grzegorz Kita.

Przestrzeń dzieląca nas od Zachodu wciąż jest duża

Sponsor tytularny jest zatem lidze potrzebny i wszystkim powinno zależeć na tym, aby znalazł się możliwie szybko.

- Znalezienie sponsora tytularnego dla rozgrywek Ekstraklasy wciąż nie jest wykluczone, ale trzeba być świadomym, że duże firmy budżety na bieżący rok zamknęły w końcu 2014, a teraz planują już kolejne kroki. Tak ważne decyzje, jak ta dotycząca tego, czy związać się z Ekstraklasą kontraktem sponsorskim, zapadają na poziomie zarządu. Jeśli kontrakt zostanie podpisany, to zapewne będzie to kilkuletnia umowa, bo duże firmy patrzą perspektywicznie - podkreśla Michał Drelich.

- Wiele zależy od profesjonalizmu osób, które zarządzają Ekstraklasą SA i od atrakcyjności oferty dla sponsorów. Jeśli cena będzie zbyt wygórowana, to nie ma co się oszukiwać - niełatwo będzie znaleźć sponsora. Pamiętajmy, że w grę wchodzą tak duże pieniądze, że sponsorzy sprawdzą, czy piłka nożna jest dla nich najlepszą opcją. Są przecież inne dyscypliny, w których mamy sukcesy, choćby siatkówka - dodaje.

Grzegorz Kita podkreśla, że przestrzeń, jaka dzieli polski futbol od tego w najlepszym wydaniu jest coraz mniejsza, ale wciąż bardzo duża.

- Legia Warszawa to jedyny spośród polskich klubów rodzynek, który przekroczył przychód w wysokości 100 mln złotych rocznie. Drugi na liście najbogatszych polskich klubów Lech Poznań uzyskał 65 mln zł przychodu, a taki Everton, czyli dwudziesty klub w Europie wg. rankingu Deloitte, uzyskuje przychód w wysokości prawie 150 mln euro - mówi.

- Przestrzeń finansowa pomiędzy nawet średnimi klubami europejskimi a tymi grającymi w Ekstraklasie jest więc nadal ogromna. Polskie kluby muszą kreować dodatkowe przychody, robić wszystko, by zyskiwać na atrakcyjności, a w tym bardzo pomogłaby obecność sponsora tytularnego ligi - dodaje Kita.

Czy taki sponsor się znajdzie? Oby. Skorzystali by na tym wszyscy, z kibicami włącznie.

Autor: Bartosz Barnaś

Nie przegap także wywiadów:

Grzegorz Kita: Przepaść między Ekstraklasą a Zachodem wciąż jest ogromna

Michał Drelich: Polskie kluby nie doceniają roli marketingu

Adam Pawlukiewicz: Ekstraklasa ma w telewizji ogromną konkurencję

Sprawdź, kto jest sponsorem twojego ulubionego klubu Ekstraklasy - kliknij tutaj!

Sponsorzy klubów Ekstraklasy

Legia Warszawa. Fortuna Zakłady Bukmacherskie, Królewskie. Sponsor techniczny: Adidas. Partnerzy: Gatorade, Came, Modecom, Simple, Sport.pl, Wezyr Holidays, Enel Med. Partner internetowy: Home.pl.

Lech Poznań. Sponsor strategiczny: STS. Sponsor główny: Lech. Sponsor premium: Sokołów, Hellmann, Amica, WTK, Gomez, INEA, Fogo. Sponsor techniczny: NIKE.

Wisła Kraków. Sponsor generalny: Tele-Fonika Kable S.A. Sponsor techniczny: Adidas. Sponsor: Totolotek S.A. Partnerzy: Volvo Wadowscy, Karcher Sp. z o.o., Expander Integrator IT, Multikino.

Lechia Gdańsk. Sponsor główny: Grupa Lotos. Sponsorzy: Energa, Totolotek S.A., CEKOL CEDAT Sp. z o.o. Sponsor techniczny: SALLER.

Piast Gliwice. Sponsor główny: Miasto Gliwice, Kar-Tel Sp. z o.o. Złoty sponsor: ZBM i TBS Gliwice, PWiK Gliwice, Marek Błaszczyk, Newag Gliwice, WASKO S.A., PSiUO Gliwice, Fundacja Radan.

Ruch Chorzów. Partner strategiczny: Grupa Kapitałowa Węglokoks. Sponsor goli: Fuchs Oil. Sponsor techniczny: Adidas.

Górnik Zabrze. Sponsor strategiczny: Browar Łomża. Partnerzy: Totolotek S.A., Toyota Ja-Now-An, Transport Ciężki E.M. Żak, Weron, Opel Kanclerz, IR-PLAST Sp. z o.o., Scorpion Agencja Ochrony, ZPEC, Open Finance.

Cracovia. Sponsor strategiczny: Comarch. Sponsor techniczny: Legea. Sponsorzy: Fortuna Zakłady Bukmacherskie, Tyskie, Cinkciarz.pl, Oshee, Comarch Technologies, Karcher, Drukarnia Skleniarz, Imed, Medicina, Dziennik Polski, Gazeta Krakowska, Supober, Radio ESKA, Pure Jatomi Fitness, Porsche Kraków Bronowice, Filmotechnika, Flyaway, Hotel Bania, Coca-Cola Hellenic.

Śląsk Wrocław. Sponsor techniczny: Adidas. Sponsorzy: Tyskie, Powerade. Partnerzy: Indeco System, Miasto Wrocław, Toyota Bielany, Aquapark Wrocław.

Górnik Łęczna. Sponsor strategiczny: Lubelski Węgiel "Bogdanka". Partnerzy techniczni: Jako Polska, Reuch Polska. Perła-Browary Lubelskie, Korporacja Gwarecka, Kobud Sp. z o.o., E. Leclerc Lublin, PGKiM Łęczna, 99RENT, Diament Doradcy Finansowi, Stella Pack, Okno Dom.

Jagiellonia Białystok. Sponsor tytularny: Miasto Białystok. Sponsor główny: AC S.A. Sponsorzy Premium: Coca-Cola, Totolotek S.A. Sponsorzy techniczni: Errea, SaMASZ, Pol-Mot Auto S.A.

Pogoń Szczecin. Sponsor główny: Grupa Azoty. Partner strategiczny: Miasto Szczecin. Partnerzy: Bosman, Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście, Polska Żegluga Morska, Unity Line Sp. z o.o., Żegluga Polska S.A., EPA, Energopol, SEC, Asprod, Fitness World, Coca-Cola, Zapol, Internet Partner, Pehamot, SKPS Portowcy, Kantyna Portowa, Północna Izba Gospodarcza, SPA Dąbie, Sandra SPA, Ambersport, NIKE, Restauracja Sake, CPU NET, PAZiM, infoludek.pl, Nitron, Weron, Drobimex, Pomorze Zachodnie, ZWiK, Rehbet, MK Bowling.

Podbeskidzie Bielsko-Biała. Sponsor strategiczny: Miasto Bielsko-Biała. Sponsorzy: Murapol, Kredyty Chwilówki, Aqua Bielsko-Biała, Bielbet, Japan Motors, Leroy Merlin, Park Hotel Vienna, Grępielnia Fitness Club, Masita, Nutrend, Pako Lorente, Led Pol, ZiAD Bielsko-Biała, ZGO Bielsko-Biała, Aqua System, SITA, Therma, Giełda w Wapienicy.

Korona Kielce. Sponsorzy główni: Miasto Kielce, Lewiatan, Kolporter.

Zagłębie Lubin. Sponsor główny: KGHM Polska Miedź. Sponsorzy: KGHM Metraco, Interferie.pl, PeBeKa, Energetyka Lubin, Mercus Logistyka, Grupa Impel, Kraksport, Inova Grupa KGHM, Miedziowe Centrum Zdrowia, Lubinpex.

Termalica Bruk-Bet Nieciecza. Sponsor główny: Bruk-Bet, Termalica. Partnerzy: Ośrodek wypoczynkowy Edyta w Muszynie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL