Ekstraklasa chwali się historycznym rekordem. Takiej kasy jeszcze w Polsce nie było
Coraz częściej w środowisku piłkarskim daje się słyszeć głosy, że poziom PKO Bank Polski Ekstraklasy rośnie. Dowodem jest rzecz jasna obecność dwóch naszych drużyn – Rakowa Częstochowa i Legii Warszawa – w fazie grupowej europejskich pucharów. Równie istotny jest jednak również progres na polu finansowym. Jak ogłoszono podczas poniedziałkowej konferencji prasowej – w poprzednim sezonie polskie kluby zanotowały najwyższe przychody w historii.

Choć sezon 2023/2024 PKO Bank Polski Ekstraklasy trwa w najlepsze, spółka odpowiedzialna za organizację rozgrywek analizuje jeszcze to, co działo się w poprzedniej kampanii. Właśnie zakończył się bowiem audyt finansowy ligi, przeprowadzony przez firmę Grant Thornton. Jak wykazał raport - polskie kluby wypracowały rekordowe przychody, najwyższe w historii.
Łącznie 18 drużyn wygenerowało aż 921 milionów złotych. To wzrost o 7% w porównaniu do sezonu 2021/2022 i suma aż o 47% większa niż jeszcze pięć lat temu.
Piłka nożna to sport i emocje, ale też biznes i pieniądze. Skuteczność w tej ostatniej dziedzinie jest ważnym czynnikiem sukcesu na boisku. Nasza liga systematycznie rozwija się finansowo, co potwierdza także najnowszy raport. W sezonie 2022/23 łączne wpływy 18 klubów PKO Bank Polski Ekstraklasy były wyższe o 60 milionów złotych. Od ponad dekady wzrasta wycena praw mediowych i marketingowych ligi, co odzwierciedlają pozyskiwane przez Ekstraklasę kontrakty.
Ekstraklasa zanotowała rekordowe przychody
Królem polowania okazał się Lech Poznań. Wielkopolski klub zepchnął z pozycji lidera Legię Warszawa, która przez wiele lat nie miała sobie równych pod względem finansowym. Kluczowym powodem tak dobrego wyniku "Kolejorza" jest udana kampania w europejskich pucharach. Łącznie poznaniacy wykazali przychody na poziomie 184 milionów złotych.
To o 39 milionów złotych więcej od "Wojskowych". Klub ze stolicy uplasował się na drugim miejscu z przychodami wynoszącymi 144,75 miliona złotych. Taki wynik - pomimo braku gry w europejskich pucharach - był możliwy w dużej mierze dzięki wysokiej frekwencji na trybunach, przekładającej się wprost na zysk z dnia meczowego.
Co ciekawe, mistrz Polski - Raków Częstochowa - zajął dopiero trzecie miejsce. "Medaliki" mogą pochwalić się przychodami w wysokości 60,5 miliona złotych, które są ograniczone przez niedużą pojemność stadionu. Częstochowianie zanotowali wzrost rok do roku o 12,6 miliona złotych.
Jakub Żelepień, Interia











