Reklama

Reklama

Ekstraklasa. Alfabet sezonu 2018/19

Jakie postacie najbardziej zapadły nam w pamięć podczas minionego sezonu Ekstraklasy? Z przymrużeniem oka podsumowujemy zakończone rozgrywki, tworząc ekstraklasowy alfabet.

A jak Angulo Igor - Po raz drugi z rzędu przekroczył granicę 20 strzelonych goli. Tym razem miał zadanie jeszcze trudniejsze, bowiem Górnik walczył o utrzymanie, a Angulo mimo tego został królem strzelców.

B jak Błaszczykowski Jakub - Czyli człowiek, któremu Wisła Kraków postawi pomnik za życia. Oczywiście, o ile znajdzie pieniądze.

C jak Cabrera Airam - W ostatni dzień okienka transferowego niechcianego piłkarza Extremadury przygarnęła potrzebująca napastnika Cracovia. To był strzał w dziesiątkę, Hiszpan uratował sezon sobie i "Pasom".

Reklama

D jak Dariusz Mioduski - Patrzy w przyszłość tak daleko, że aż nie dostrzega tego, co dzieje się wokół niego. W swoich wizjach widzi to, co kibice Legii w najgorszych koszmarach.

E jak Eduardo da Silva - Ktoś jeszcze go pamięta? Lata temu był napastnikiem ze światowego topu, podporą Arsenalu Londyn. Jesienią Legia oferowała zwiedzanie z nim stadionu przy Łazienkowskiej.

F jak Fornalik Waldemar - 30 lat temu wygrał mistrzostwo Polski jako piłkarz, teraz jako trener. Na koniec sezonu świat wreszcie zobaczył, jak wygląda uśmiech na twarzy "Waldka Kinga"!

G jak Gwilia Walerian - Wniósł naprawdę dużo jakości do środkowej linii zabrzan. Z marszu został jednym z liderów drużyny i przysłużył się do jej utrzymania.

H jak Hoyo-Kowalski Daniel - Gdyby nie wprowadzony w doliczonym czasie ostatniego meczu sezonu Kacper Kozłowski z Pogoni Szczecin, zostałby najmłodszym graczem minionej edycji. 15-letni środkowy obrońca Wisły nie zaliczył jednak wyłącznie epizodu jak Kozłowski, a w kilku meczach był ważnym ogniwem "Białej Gwiazdy".

I jak Imaz Jesus - Grał świetnie w Wiśle, później znakomicie w Jagiellonii, ale w pamięci kibiców zapisał się przede wszystkim kuriozalnym rzutem karnym z ostatniego meczu z Lechią. Zaskoczył wszystkich, tylko nie Kuciaka.

J jak Jędrzejczyk Artur - Na początku sezonu był odsunięty od składu, aż w końcu zgodził się na "zamrożenie" połowy pensji. Później długo był czołowym graczem Legii, aż w końcu zamiast tytułem mistrzowskim - zakończył sezon niesmacznym filmem "Razem obronimy to mistrzostwo".

K jak Klimczak Karol - A także Piotr Rutkowski. Pod ich rządami Lech z sezonu na sezon wygląda coraz gorzej. Zdemotywowani piłkarz, wieczne rotacje na trenerskich stołkach, w końcu ostatnie miejsce w grupie mistrzowskiej.

L jak Ly Vanna - Gdyby nie nagła choroba podczas lotu nad Atlantykiem, dziś zapewne budowałby szkółki piłkarskie na krakowskich Błoniach. A tak na poważnie - Wisła ma niebywałe szczęście, że ostatecznie trio Błaszczykowski - Jażdżyński - Królewski odbiło klub z rąk oszustów.

Ł jak Łasicki Igor - 30 czerwca kończy się jego wypożyczenie do SSC Napoli, ale coś nam mówi, że w przyszłym sezonie nie ujrzymy go u boku Piotra Zielińskiego i Arkadiusza Milika.

M jak Miłość Matynia Hubert - Najbardziej sensacyjny kadrowicz Jerzego Brzęczka. Powołanie zaskoczyło go tak samo, jak wszystkich kibiców, którzy po raz pierwszy usłyszeli wówczas jego nazwisko.

N jak Nawałka Adam - 11 spotkań. Tyle wytrzymał na stanowisku trenera Lecha Poznań. Z "Kolejorzem" pożegnał się pstryczkiem w nos włodarzy, wystawiając skład ze skreślonych przez zarząd piłkarzy. To przelało czarę goryczy.

O jak Osyra Kornel - Jedyny piłkarz ligi, który potrafił obejrzeć dwie czerwone kartki w dwóch kolejnych spotkaniach. Najpierw poturbował Oskara Zawadę, zmuszając go do bliskiego kontaktu z słupkiem, a gdy wrócił po zawieszeniu, postanowił przyłożyć z łokcia Jesusowi Jimenezowi.

P jak Polczak Piotr - Ulubiony obrońca wszystkich ligowych napastników, może poza Vamarą Sanogo. A to podaruje karnego, a to "walnie" samobója - ligowi snajperzy już tęsknią za liderem obrony Zagłębia Sosnowiec.

R jak Ricardo Sa Pinto - Miał być jak "Ryszard Lwie Serce", ale okazał się zwykłym tyranem. Kto by przypuszczał, że Portugalczyk nie wypełni do końca swojego trzyletniego kontraktu z Legią?

S jak Stefański Daniel - Autor najszerzej komentowanej decyzji sędziowskiej w kraju. Jego interpretacja ręki Artura Jędrzejczyka poróżniła nawet szefa PZPN Zbigniewa Bońka i szefa kolegium sędziów Zbigniewa Przesmyckiego.

T jak Tarasovs Igors - Grał tak źle, że kibice Śląska zabronili trenerowi wystawiania Łotysza w składzie. Skrajnie patologiczny zakaz okazał się skuteczny, bowiem z Tarasovsem poza kadrą meczową Śląsk wygrał cztery z pięciu ostatnich meczów i utrzymał się w lidze.

U jak Udoviczić Żarko - Miał udział przy 40 proc. strzelonych goli przez Zagłębie Sosnowiec, ale trener Valdas Ivanauskas stwierdził, że Udoviczić nie zrozumiał na czym polega walka o utrzymanie. Koniec końców Serb zostanie w Ekstraklasie (podpisał kontrakt z Lechią), a Zagłębia już w niej nie zobaczymy.

V jak Valencia Joel - Piast wypatrzył Ekwadorczyka w lidze słoweńskiej. Valencia był niekwestionowanym liderem ofensywy mistrza Polski, zawodnikiem, na którego grę zawsze patrzyło się z przyjemnością.

W jak Walukiewicz Sebastian - Jedno z najbardziej pozytywnych odkryć sezonu. 18-latek bez kompleksów wszedł do składu Pogoni i wprowadził spokój na newralgiczną pozycję środkowego obrońcy. Już zimą jego kupno zagwarantowało sobie włoskie Cagliari Calcio.

Z jak Zarandia Luka - Chyba nigdy nie dowiemy się, jakim naprawdę jest piłkarzem. Potrafi czarować dryblingiem, potrafi też przejść obok meczu. Wielki talent, a może po prostu chimeryczny skrzydłowy, jak jego rodak Giorgi Merebaszwili?

Wojciech Górski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje