Druzgocący wyrok, klub Ekstraklasy ma poważny problem. W grę wchodzą miliony
Lechia Gdańsk z powodu zaległości finansowych nowy sezon PKO Ekstraklasy musiała rozpocząć z karą odjęcia pięciu punktów. Piłkarze na murawie zdołali odrobić straty, a walka o utrzymanie w elicie wciąż trwa. O kolejnym ciosie, który musiała przyjąć ekipa z Trójmiasta, poinformował portal "Meczyki.pl". Zgodnie z ich informacjami, w FIFA zapadł wyjątkowo niekorzystny werdykt dla Lechii. Klub z Ekstraklasy znalazł się w ogromnych tarapatach. Musi zapłacić byłym piłkarzom ogromne pieniądze.

O problemach finansowych Lechii Gdańsk głośno było od pewnego czasu. W mediach pojawiały się kolejne informacje dotyczące m.in. zaległości finansowych wobec swoich zawodników. Reagowała również Komisja Licencyjna PZPN, która pod koniec ubiegłego roku zawiesiła licencję klubu na grę w Ekstraklasie. Wówczas możliwy był nawet najczarniejszy scenariusz uniemożliwiający rozpoczęcie rundy wiosennej.
Gdańszczanie ostatecznie jednak udobruchali PZPN i po wielu bojach uzyskali licencję na grę w Ekstraklasie w kolejnym sezonie. Na boisku Lechia zdołała utrzymać się w lidze, więc nic nie stało na przeszkodzie, by z optymizmem zerkać w kolejny sezon. Prawie nic. Warunkiem dopuszczenia Lechii do gry w najwyższej klasie rozgrywkowej było ukaranie klubu karą odjęcia pięciu punktów w nowym sezonie.
To sprawiło, że Lechia niemal z automatu stała się jednym z kandydatów do spadku. Czas pokazał, że nie do końca zasłużenie. Klub z Trójmiasta stosunkowo szybko wyszedł "na zero" i nie stał się outsiderem. Zespół prowadzony przez Johna Carvera co prawda obecnie zajmuje miejsce zagrożone relegacją, lecz na tym etapie sezonu strata czterech punktów do bezpiecznej strefy nie jest specjalnie groźna.
Lechia w niebywałych tarapatach. Zapadł wyrok, czas zapłacić na stare grzechy
Mogłoby się wydawać, że pod kierownictwem Paolo Urfera wszystko w Gdańsku stopniowo zmierza we właściwą stronę. Nastroje kibiców zniszczyły wieści dostarczone w środę przez portal "Meczyki.pl". Przez "stare grzechy" Lechia ponownie może znaleźć się w ogromnych tarapatach.
Dziennikarz tego portalu Tomasz Włodarczyk poinformował o wyroku wydanym przez Izbę Rozstrzygania Sporów Sportowych prowadzonej przez FIFA. Chodzi o sprawę dwóch byłych zawodników Lechii Luisa Fernandeza oraz Conrado, którzy popadli w spór z byłym klubem. Obaj zdecydowali się na jednostronne rozwiązanie kontraktów ze względu na zaległości finansowe.
W tym sporze światowa federacja przyznała rację zawodnikom, a Lechię zobowiązała do wypłaty zaległych należności. Mowa o kwotach, które mogą wywołać w gabinetach gdańskiego klubu prawdziwy zawrót głowy. Zdaniem Włodarczyka Fernandez ma otrzymać od Lechii 674 tys. euro z tytułu naruszenia umowy oraz 546 tys. euro zaległego wynagrodzenia. Z tych samych względów Conrado dostanie od swojego byłego pracodawcy odpowiednio 673 tys. euro oraz 131 tys. euro.
Łączna kwota, którą Lechia musi zapłacić, wynosi ponad dwa miliony euro, czyli około 8,5 miliona złotych. Jak zapewnia Włodarczyk, Lechia po otrzymaniu wyroku wyraziła zamiar złożenia odwołania do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie (CAS). Sam klub dotychczas nie odniósł się w żaden sposób do tej publikacji oraz wyroku, który zapadł.
Zobacz również:














