Dramat Legii trwa. Hajto nie może zrozumieć jednego. "Ja się pytam"
Legia nie przestaje zawodzić. Po odejściu Edwarda Iordanescu warszawski zespół nie wygrał ani jednego meczu. W poniedziałek zremisował 1:1 z Motorem Lublin, przez co obecnie ociera się o strefę spadkową. W końcówce spotkania doskonałą okazję na decydującego gola miał Mileta Rajović, jednak Duńczyk znów przestrzelił. Jego transferu do Legii do tej pory nie potrafi zrozumieć Tomasz Hajto.

"Dla ekipy z Łazienkowskiej to siódmy mecz z rzędu, w którym gubi ligowe punkty. Walkę o tytuł należy odłożyć na bok. Sytuacja dojrzała do tego, by ratować się przed widmem degradacji" - pisał o meczu Legii Warszawa z Motorem Lublin Łukasz Żurek z Interii Sport.
Stołeczny klub zremisował 1:1 po bramce Rafała Augustyniaka. Na ten monet "Wojskowi" zajmują 14. miejsce w tabeli, mając na koncie 19 punktów. Od strefy spadkowej dzielą ich zaledwie dwa oczka. Po zakończeniu współpracy z Iordanescu zespół tymczasowo przejął Inaki Astiz. Hiszpan kompletnie nie odnalazł się w tej roli. Pod jego wodzą Legia zanotowała trzy remisy i poniosła trzy porażki.
To nie koniec koszmarnej serii Legii. Hajto wkroczył do gry. Bolesna prawda
W drużynie nie funkcjonuje zarówno defensywa, jak i ofensywa. Przypomnijmy, latem tego roku do klubu za aż trzy miliony euro ściągnięto Miletę Rajovicia z Watfordu. To efekt pracy nowych dyrektorów sportowych - Michała Żewłakowa i Frediego Bobicia. Wcześniej napastnik występował m.in. w Brondby IF, szwedzkim Kalmar FF czy duńskim Naestved BK.
W żadnym z tych zespołów nie wykręcił fenomenalnych liczb. Mimo to trafił do Legii za kwotę, której żaden klub w przeszłości nie wyłożył na transfer Duńczyka. Podczas wywiadu na kanale "Prawda Futbolu" takiego ruchu przedstawiciela Ekstraklasy do tej pory nie potrafi zrozumieć Tomasz Hajto.
Ja się pytam, z jakiego klucza za takie pieniądze my do Legii ściągamy Rajovicia?
W tym sezonie 26-latek w 24 meczach strzelił tylko pięć goli. W poniedziałkowym starciu z Motorem powinien dołożyć szóstego, pod koniec meczu zmarnował kapitalną okazję.
- Tam był jeden sezon (niezły - red.) w jakiejś drużynie Naestved, nawet nie wiem co to za drużyna, zaplecze duńskiej ligi - dodawał Hajto, która dokładnie przeanalizował i wyliczył kiepskie wyniki strzeleckie Milety Rajovicia w poprzednich klubach.
Oprócz tego 53-latek odniósł się do ogólnego kryzysu Legii, która czeka na zbawienie w postaci transferu Marka Papszuna. - Każdy zespół ma prawo mieć kryzys (...) Albo wyciągamy wnioski, albo nie. Możesz spaść na szóste miejsce jako Legia, ale nie możesz pałętać się w ogonie Ekstraklasy - mówił ekspert.
W sobotę "Wojskowi" zagrają na wyjeździe z Piastem Gliwice, który na ten moment jest ostatnim zespołem w tabeli.













