Drakońska kara od PZPN-u, klub z Ekstraklasy nad przepaścią.To może się skończyć dramatem
Walka o utrzymanie w Ekstraklasie będzie trwała prawdopodobnie do ostatniej serii gier. Zagrożonych spadkiem na dwie kolejki przed końcem jest aż siedem zespołów. Wśród nich znajduje się Lechia Gdańsk, która została w tym sezonie ukarana przez PZPN. Mimo że biało-zieloni próbowali odwoływać się od kary, związek był nieugięty. Kierownik Działu Licencji PZPN odniósł się do sytuacji Lechii, a z perspektywy mieszkańców Trójmiasta sytuacja może się skończyć prawdziwym dramatem.

Walka w Ekstraklasie w tym sezonie przybrała iście kuriozalny obrót. Na dwie kolejki przed końcem sezonu 2025/26 pewna spadku jest tylko Bruk-Bet Termalica Nieciecza. O jego uniknięcie natomiast wciąż walczy aż siedem zespołów. W teorii moglibyśmy zaliczyć do nich także Motor Lublin, z którym punktami może jeszcze zrównać się Arka. Bilans bramkowy Lublinian jest jednak nieporównywalnie lepszy, wobec czego na 99 procent mogą oni być pewni pozostania w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Dopiero w ubiegłej serii gier ze strefy spadkowej wygrzebał się Widzew Łódź, w który na przestrzeni ostatniego roku wpompowano gigantyczne pieniądze. Mimo to Łodzianie prezentują się wyjątkowo blado i wciąż są niepewni swojego losu.
Zacięta walka o utrzymanie w Ekstraklasie. Zagrożonych aż 7 zespołów
Bardzo kiepsko wygląda sytuacja klubów z północy Polski - Pogoń Szczecin, Arka Gdynia i Lechia Gdańsk są w grupie drużyn zagrożonych spadkiem. Prawdziwy dramat przeżywają kibice biało-zielonych, którzy przystąpili do rozgrywek z 5-punktowym ujemnym dorobkiem. Wszystko za sprawą drakońskiej kary od PZPN-u.
Lechii odjęto pięć punktów z tytułu zaległych zobowiązań wobec innych klubów i swoich pracowników. Chociaż władze klubu zarzekały się później, że wszystkie należności zostały uregulowane, punktów nie udało się odzyskać.
Klub zaskarżył decyzję do Sądu Najwyższego i miał w planach też złożyć skargę do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie (CAS). Na to zgody nie wyraził PZPN. W uzasadnieniu wskazał on, że działacze pierwotnie obrali złą ścieżkę odwoławczą. Zamiast skierować od razu sprawę do CAS, próbowali, wbrew regulacjom wewnątrzzwiązkowym zaskarżyć decyzję Komisji Odwoławczej ds. Licencji Klubowych do Polskiego Komitetu Olimpijskiego. A sezon potoczył się tak, że na dwie kolejki przed końcem sezonu Lechia osunęła się na 16. pozycję.
Lechia może odzyskać punkty? Działacz rozwiał wątpliwości
Czy Lechia ma jeszcze jakąkolwiek szansę na odzyskanie punktów? Głos w sprawie zabrał Fredy Furst w rozmowie z "Przeglądem Sportowym Onet". Kierownik Działu Licencji PZPN rozwiał wątpliwości w tej sprawie.
- W rozgrywkach nic się nie zmienia. Nie ma możliwości, żeby po zakończeniu sezonu przywrócić punkty w tabeli. Jeśli klub uzyskałby pozytywny wyrok, może ewentualnie podjąć jakieś inne kroki prawne względem PZPN - stwierdził.
PZPN nie może sobie pozwolić na to, żeby kluby zaangażowane w utrzymanie w Ekstraklasie po ostatnim meczu nie były pewne, kto się utrzymuje, a kto spada z ligi [...] Zawsze może się zdarzyć tak, że rozpatrzy (przyp. red. Sąd Najwyższy) sprawę na korzyść Lechii, ale według mnie jest to mało prawdopodobne
Sezon dla kibiców klubów z Trójmiasta może się skończyć dramatem, jeśli z Ekstraklasy spadną zarówno Arka Gdynia, jak i Lechia Gdańsk. A taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny.
Arkę i Lechię czekają jeszcze mecze z Termaliką. Oprócz tego Gdynianie zmierzą się na wyjeździe z Rakowem Częstochowa, a Gdańszczanie z Legią Warszawa. Porażka z Termaliką będzie już przypieczętowaniem losu Arki - pewny spadek przed ostatnią kolejką.













