Reklama

Reklama

Cudowne ozdrowienie bliźniaków!

Bardzo szybko postępuje rehabilitacja Pawła Brożka. Napastnik Wisły Kraków, któremu wróżono dłuższy rozbrat z piłką, w czwartek już biegał i palił się do gry w sobotnim meczu z Łódzkim Klubem Sportowym.

Pierwotnie mówiono o zerwaniu mięśnia czworogłowego, jednakże, na szczęście dla zawodnika kontuzja nie okazała się tak poważna. Trener Maciej Skorża woli jednak dmuchać na zimne i w sobotę nie wystawi "Brozia" do gry. Zawodnik ma być za to do dyspozycji szkoleniowca liderów Orange Ekstraklasy po przerwie w rozgrywkach ligowych na występy reprezentacji.

Reklama

Do zdrowia szybciej niż sądzono wrócił także drugi z wiślackich bliźniaków. Piotr pauzował ostatnio w treningach z powodu naciągnięcia mięśnia dwugłowego, ale wrócił już od zajęć z drużyną i będzie gotowy do gry z ŁKS-em.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama