Coraz głośniej o Nawałce. Może przejąć klub Ekstraklasy. W tle miliony euro
Adam Nawałka pozostaje bez stałego zajęcia od sześciu i pół roku. Lada dzień ta sytuacja może jednak ulec zmianie. Jak informuje "Express Ilustrowany", były selekcjoner reprezentacji Polski przymierzany jest do trenerskiej posady w Widzewie Łódź. Drużyna, która miała okazać się rewelacją sezonu, osiadła na nizinach tabeli. W sierpniu pracę stracił dowodzący zespołem Żeljko Sopić, a wiele wskazuje na to, że teraz zza szkoleniowych sterów wysadzony zostanie Patryk Czubak.

Tylko dwa punkty dzielą piłkarzy Widzewa od strefy spadkowej. Po 10 kolejkach łodzianie mają na koncie trzy zwycięstwa, remis i sześć porażek. Taki bilans przekłada się na 12. lokatę w tabeli Ekstraklasy.
W przedsezonowych prognozach kreślono zupełnie inny obraz rzeczywistości. Widzewiacy mieli okazać się ligową rewelacją. Latem biznesmen Robert Dobrzycki zainwestował w transfery miliony euro, sprowadzając do drużyny kilkunastu nowych zawodników. Nie przyniosło to jednak oczekiwanego efektu.
W ostatnich dniach sierpnia trenerską posadę stracił Żeljko Sopić. Lada dzień to samo może spotkać jego następcę, Patryka Czubaka. Kto po nim? Coraz głośniej wymienia się tylko jedno nazwisko.
Jan Urban wprost o pieniądzach od PZPN-u. Jaśniej się nie dało
Nawałka na radarze Widzewa Łódź. Były szef kadry na powrót do zawodu czeka od 2019 roku
Jak informuje "Express Ilustrowany", szkoleniowe stery w Widzewie objąć ma Adam Nawałka. Na razie to tylko spekulacje, ale - jak twierdzą wtajemniczeni - toczone na solidnym gruncie. Jeśli angaż rzeczywiście dojdzie do skutku, będzie to wydarzenie sporego kalibru.
Blisko 68-letni Nawałka to były selekcjoner drużyny narodowej. Sprawował tę funkcję w latach 2013-2018. Jego największy sukces to ćwierćfinał Euro 2016. "Biało-Czerwoni" odpadli z francuskiego turnieju, ulegając Portugalczykom (późniejszym triumfatorom) po serii rzutów karnych.
Po nieudanym występie w MŚ 2018 selekcjonerska przygoda Nawałki dobiegła końca. Szybko znalazł zatrudnienie w Lechu Poznań, ale tam podziękowano mu po niespełna sześciu miesiącach. Od marca 2019 roku pozostaje bez pracy.
W ostatnich latach przynajmniej dwukrotnie brany był pod uwagę przy wyborze kolejnego szefa kadry. Za każdym razem przegrywał wyścig na ostatniej prostej. O jego powrocie do Ekstraklasy nigdy poważnie nie dyskutowano. Aż do tej pory.













